- Legendarny Jan Tomaszewski, w swoim charakterystycznym stylu, analizuje kluczowe mecze 1/16 finału Mistrzostw Świata.
- Wskazuje sensacyjnego zwycięzcę hitowego starcia Belgii z Senegalem, przewidując dwa różne scenariusze, w tym kluczową rolę jednego piłkarza.
- Czy jego odważne typy, w tym ten dotyczący Anglików, okażą się trafne i kto awansuje do ćwierćfinału?
Faza pucharowa mundialu wkracza w decydującą fazę, a wraz z nią rosną emocje. Swoimi typami na środowe spotkania podzielił się legendarny Jan Tomaszewski, który w zapowiedzi meczu Belgia-Senegal widzi szansę na ogromną niespodziankę. Jego zdaniem o wyniku zadecyduje to, czy mecz zakończy się w regulaminowym czasie gry, czy dojdzie w nim do rzutów karnych.
Dwa scenariusze dla Belgii. "Powinien zwyciężyć Senegal"
Jan Tomaszewski nie ukrywa, że ma twardy orzech do zgryzienia, typując wynik spotkania "Czerwonych Diabłów" z "Lwami Terangi". Jego zdaniem afrykańska drużyna jest na fali wznoszącej i jeśli zdoła pokonać Belgów w ciągu 90 minut, to właśnie ona awansuje dalej.
- Jeśli ten mecz rozstrzygnie się w regulaminowym czasie gry, to moim zdaniem wygra Senegal, bo jest naprawdę podbudowany dobrą postawą w meczach grupowych - uważa Tomaszewski.
Przeczytaj także: Pilne! Robert Lewandowski ma nowy klub! Bomba transferowa stała się faktem, znany dziennikarz ogłosił
Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, gdyby o losach awansu miały zadecydować rzuty karne. Wtedy do głosu dochodzi geniusz jednego człowieka – bramkarza Belgów.
- Natomiast jeśli dojdzie do rzutów karnych, no cóż, jestem tutaj za Courtoisem, który powinien dać zwycięstwo Belgii. Przewiduję, że najlepsze byłyby dogrywka i rzuty karne, a w nich lepszy będzie Courtois, czyli Belgowie - analizuje legendarny bramkarz.
Anglicy pewniakiem wg Tomaszewskiego
W drugim ze środowych spotkań Tomaszewski nie widzi już miejsca na niespodziankę. Jego zdaniem Anglia bez problemu powinna poradzić sobie z reprezentacją Konga, mimo że gra w niej piłkarz znany z polskich boisk.
- Anglia - Kongo, no mimo szacunku dla rezerwowego tam piłkarza z Konga, przedstawiciela Widzewa Łódź (Kapuadiego – red.), Anglicy chyba sobie poradzą i są, moim zdaniem, zdecydowanymi faworytami - twierdzi.
Zobacz też: Kosmiczne zarobki Lewandowskiego w USA. Znamy kwotę, zwala z nóg!