Jose Mourinho wybuchł i zdemolował mundial. "Wolę zjeść i iść spać"

Jose Mourinho, nowy-stary trener Realu Madryt, bez żadnych hamulców uderzył w piłkarskie mistrzostwa świata. Słynny Portugalczyk zszokował, przyznając, że zamiast śledzić mecze, woli smacznie zjeść i iść spać. Powód? Poziom jest tak żenujący, że nie da się tego oglądać. "Special One" wprost stwierdził, że po 10 minutach wyłącza telewizor, bo wieje nudą. To potężny cios wymierzony prosto w serce FIFA i organizatorów turnieju.

Trener Jose Mourinho z zaciśniętymi ustami, siedzący na czerwonej ławce rezerwowych z rękoma skrzyżowanymi na piersi, wyraża niezadowolenie. Na naszym portalu przeczytasz o jego krytyce mundialu i preferencjach dotyczących spania zamiast oglądania meczów.
Autor: Valter Gouveia/ East News
  • Jose Mourinho, świeżo upieczony trener Realu Madryt, brutalnie ocenił piłkarskie mistrzostwa świata, przyznając, że woli spać niż oglądać "żenujące" mecze.
  • Portugalczyk wskazał, że to rekordowa liczba 48 drużyn drastycznie obniża jakość turnieju, który powinien być zarezerwowany wyłącznie dla elity.
  • Czy ta bezkompromisowa krytyka "Special One" wstrząśnie FIFA i zmusi do refleksji nad formatem mundialu?

Smaczna kolacja i sen zamiast nudnych meczów

Podczas gdy miliony kibiców na całym świecie zarywają noce, by śledzić mundial, Jose Mourinho ma znacznie lepsze rzeczy do roboty. W głośnym wywiadzie dla podcastu „Beast Mode On” Portugalczyk przyznał, że faza grupowa kompletnie go nie interesuje. Zamiast pasjonować się spotkaniami, woli korzystać z wakacji.

- Zjadłem smaczne kolacje i smacznie spałem. Nie siedziałem po nocy do trzeciej nad ranem – przyznał z rozbrajającą szczerością Mourinho.

Przeczytaj także: Demolka na MŚ 2026! Francuz załatwił Norwegów w pół godziny. Historyczny pogrom Senegalu!

Jedynym spotkaniem, które przykuło jego uwagę na dłużej, był mecz Brazylii z Marokiem. Reszta? Strata czasu. Nowy trener "Królewskich" nie owijał w bawełnę, oceniając poziom sportowy rozgrywek.

- Będę szczery, przy niektórych meczach przestaję się skupiać już po 10 minutach – odparł bezlitośnie, obiecując jednak, że fazę pucharową potraktuje już nieco poważniej.

"Wynik 7:1 jest nie do pomyślenia". Więcej drużyn to niższa jakość

Skąd ta brutalna krytyka? Mourinho wskazał głównego winowajcę – rekordową liczbę 48 drużyn, która jego zdaniem drastycznie obniżyła jakość turnieju. "Special One" uważa, że mistrzostwa świata powinny być zarezerwowane dla absolutnej elity, a nie dla każdego. Jako przykład podał pogrom, jaki Niemcy sprawili reprezentacji Curacao.

- Moim zdaniem mistrzostwa świata powinny skupiać absolutną śmietankę. Wynik 7:1 w fazie grupowej jest nie do pomyślenia – grzmiał szkoleniowiec.

Zobacz też: MŚ 2026: Jakie mecze dzisiaj? Kto gra na mundialu w sobotę, 27 czerwca? Kończymy fazę grupową

Jego zdaniem, choć ze społecznego punktu widzenia udział słabszych krajów jest ważny, to zabija to sportowy aspekt imprezy. Wypowiedź jednego z najbardziej utytułowanych trenerów w historii jest jasnym sygnałem dla władz światowej piłki. Konflikt wisi w powietrzu, a Mourinho, wracając na ławkę trenerską Realu Madryt, po raz kolejny udowadnia, że nie boi się mówić tego, co myśli.

MUNDIAL 2026. JAN TOMASZEWSKI OCENIA DRUGĄ KOLEJKĘ
QUIZ. Test o mundialach! Tylko dla prawdziwych ekspertów! Żadnych pytań o Polskę
Pytanie 1 z 11
Mistrzostwa świata broni Argentyna. Ile razy w historii udała się ta sztuka w historii mundiali?