Niewyobrażalny dramat trenera na mundialu. O śmierci ojca dowiedział się w kuriozalny sposób

To, co wydarzyło się po meczu Anglii z Demokratyczną Republiką Konga, nie mieści się w głowie. Selekcjoner afrykańskiej drużyny, Sebastien Desabre, przeżywał porażkę w 1/16 finału mistrzostw świata. Prawdziwy cios miał jednak dopiero nadejść. O śmierci własnego ojca dowiedział się... na oczach całego świata, podczas konferencji prasowej. Sposób, w jaki przekazano mu tę tragiczną wiadomość, jest absolutnie szokujący.

  • Na Mistrzostwach Świata rozegrał się niewyobrażalny dramat, gdy trener Sebastien Desabre doświadczył osobistej tragedii tuż po ważnym meczu.
  • Selekcjoner reprezentacji DR Konga dowiedział się o śmierci własnego ojca publicznie, na oczach mediów, podczas konferencji prasowej.
  • Zobacz, jak przebiegła ta szokująca scena i dlaczego sposób przekazania tej wiadomości wywołał międzynarodowy skandal.

Niewiarygodne słowa rzecznika. Tak przekazano tragiczną wieść

Konferencja prasowa po zaciętym meczu z Anglią dobiegała końca. Sebastien Desabre, mimo porażki 1:2, z dumą odpowiadał na pytania dziennikarzy, chwaląc swoich zawodników za heroiczną postawę. Gdy wydawało się, że spotkanie z mediami jest już zakończone, rzecznik prasowy reprezentacji DR Konga niespodziewanie zabrał głos. Jego słowa zmroziły wszystkich na sali, a najbardziej samego trenera.

- Dziękuję. Chcielibyśmy poinformować, że trener stracił ojca. Składamy nasze najszczersze kondolencje - wypalił rzecznik do mikrofonu.

Przeczytaj także: MŚ 2026. To, co stało się w nocy ze środy na czwartek, było esencją futbolu! Historia zatoczyła koło

Na nagraniu, które błyskawicznie obiegło internet, widać kompletnie zszokowaną minę trenera Desabre. Wyglądał, jakby właśnie w tej chwili, w najbardziej bezduszny i publiczny sposób, dowiedział się o rodzinnej tragedii. Po chwili osłupienia zdołał jedynie wyszeptać ciche „merci” i opuścił salę. Trudno sobie wyobrazić, co musiał czuć w tamtym momencie.

Walczyli jak lwy, a potem przeżyli dramat

Ten niewyobrażalny dramat rozegrał się tuż po historycznym występie Demokratycznej Republiki Konga. Afrykańska drużyna, po raz pierwszy na mundialu od 1974 roku (wtedy jako Zair), była o krok od sprawienia gigantycznej sensacji. Przez długi czas toczyli wyrównany bój z faworyzowaną Anglią, a od wyeliminowania gigantów dzieliło ich zaledwie 20 minut.

- Walczyliśmy jak naród kongijski. Graliśmy dziś wspaniały futbol przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie. To właśnie zapamiętamy - mówił z dumą Desabre tuż przed tym, jak jego świat się zawalił.

Zobacz też: Anglia - Demokratyczna Republika Konga (01.07.2026) - wynik na żywo, statystyki, składy drużyn

Ostatecznie marzenia Kongijczyków pogrzebał Harry Kane, ratując Anglików przed kompromitacją. Jednak to nie sportowa porażka, a nieludzkie potraktowanie trenera przez jego własnych współpracowników, zapisze się jako najczarniejsza karta tego dnia.

TOMASZEWSKI: LEWANDOWSKI W CHICAGO FIRE BĘDZIE KRÓLEM STRZELCÓW, NIEMCY SKOMPROMITOWALI SIĘ NA MUNDIALU
Szybki QUIZ. Leo Messi czy Cristiano Ronaldo? Tylko dwie odpowiedzi do wyboru
Pytanie 1 z 20
Który piłkarz nie grał w Realu Madryt?