Zachowanie Cristiano Ronaldo tuż po meczu Portugalia - Chorwacja na zawsze zostanie zapamiętane. Po prostu nas wgniotło w fotele!

Cristiano Ronaldo strzelił gola z rzutu karnego w meczu 1/16 finału z Chorwacją, a reprezentacja Portugalii po dramatycznym boju awansowała do kolejnej rundy. Nie tylko to, co działo się w trakcie gry, elektryzowało kibiców, lecz także zachowanie Cristiano Ronaldo tuż po meczu Portugalia - Chorwacja. To zostanie na zawsze zostanie zapamiętane. Po prostu nas wgniotło w fotele!

Portugalia - Chorwacja. Cristiano Ronaldo strzelił gola i zszedł z boiska

Spotkanie Portugalia - Chorwacja reklamowane było jako hit 1/16 MŚ 2026 i pojedynek dwóch ikon futbolu i legend Realu Madryt. Z jednej strony był Cristiano Ronaldo, a z drugiej - Luka Modrić. W pierwszej połowie spotkania jednak generalnie wiało nudą. Niby przeważali gracze z Półwyspu Iberyjskiego, ale niewiele z tego wynikało. Mecz nagrał tempa tuż po zmianie stron. W 53. minucie wynik meczu otworzył kolejny weteran - Ivan Perisić, który tym samym zdobył bramkę na czwartym mundialu. Kilkanaście minut później w polu parnym sfaulowany został Renato Veiga. Po analizie VAR sędzia Espen Eksas z Norwegii przyznał Portugalczykom "jedenastkę", którą na gola zamienił Cristiano Ronaldo. W 82. minucie kapitan reprezentacji Portugalii został zmieniony. Po jego minie było widać, że raczej z decyzji trenera Roberto Martineza zadowolony nie był. Szczęśliwy za to był już po ostatnim gwizdu arbitra, bo Portugalia ostatecznie pokonała Chorwację 2:1, a gola na wagę awansu zdobył Goncalo Ramos w 94. minucie gry. 

MŚ 2026. Portugalia - Chorwacja: Ivana Knoll kibicowała w samym staniku i grzmi! "Przynajmniej graliśmy fair"

Zachowanie Cristiano Ronaldo po meczu Portugalia - Chorwacja przejdzie do historii

W samej końcówce doliczonego czasu gry piłka jednak wylądowała w siatce Portugalczyków. Radość Chorwatów trwała bardzo krótko... Z powodu spalonego gol został anulowany. Wybuchło wielkie zamieszanie - Luka Modrić jeszcze dyskutował z arbitrem, ale nic nie wskórał. Chwilę po wznowieniu gry mecz się zakończył. Tu po ostatnim gwizdku Cristiano Ronaldo zarobił coś, co zapamiętamy na zawsze. Uradowany kapitan reprezentacji Portugalii w poruszający sposób oddał hołd swojemu koledze z kadry - Diogo Jocie. Był gracz Liverpoolu równo rok wcześniej zginął w starszym wypadku samochodowym. CR7 ubrał specjalną koszulkę z numerem 21 (z takim Jota występował w reprezentacji) i  przechadzał się w niej po boisku. Po prostu nas wgniotło w fotele, gdy na to patrzyliśmy! Na murawie zobaczyliśmy też piękne obrazki z udziałem Ronaldo i Modricia. Panowie rozmawiali po meczu, a w pewnym momencie kapitan portugalskiej kadry przytulił dawnego kolegę z Realu Madryt i pogłaskał go po głowie. 

Cristiano Ronaldo wciąż ma pasję wygrywania? Nuno Gomes o gwieździe Portugalii [ROZMOWA SE]

PIŁKARZE PRAWIE POBILI SIĘ PODCZAS MECZU MUNDIALU!
SuperSport
Czy Lewandowski wybrał dobry klub? | SuperSport