Angel Rodado o ostatnim niepowodzeniu Wisły Kraków. Padły słowa o odpowiedzialności, frustracji i motywacji

Wisła dobrze poczyna sobie po powrocie do Ekstraklasy. Na swoim stadionie jest bezbłędna, gdzie wygrała wszystkie sześć meczów. Jednak gorzej wiedzie się jej na wyjeździe, gdzie jeszcze nie zaznała smaku wygranej. Angel Rodado (29 l.) był rozgoryczony po ostatniej przegranej z Lechem i tym, że beniaminek nie punktuje w delegacjach.

Biegnący Angel Rodado w czerwonej koszulce Wisły Kraków. O frustracji piłkarza przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Wisła Kraków, po powrocie do Ekstraklasy, dominuje u siebie, lecz na wyjazdach wciąż czeka na punkty, co budzi narastającą frustrację w zespole.
  • Kluczowy napastnik, Angel Rodado, publicznie wyraził rozgoryczenie po dwóch niewykorzystanych rzutach karnych, które kosztowały Wisłę cenne punkty.
  • Mimo osobistej walki i poczucia odpowiedzialności, Hiszpan deklaruje, że nie zamierza się poddawać – sprawdź, jak planuje odwrócić złą passę i poprowadzić drużynę.

W trzech ostatnich sezonach Hiszpan sięgał po koronę króla strzelców I ligi. Miał ogromny wkład w awans Wisły do Ekstraklasy. Krakowski klub na ten moment czekał cztery lata. W obecnych rozgrywkach Rodado, z czterema bramkami, jest najlepszym strzelcem „Białej Gwiazdy”.

Lech znów podkręcił tempo. Mistrz Polski odprawił Wisłę Kraków i ucieka konkurencji w lidze

Jednak w ostatnich czterech meczach nie zdołał pokonać bramkarza rywali. W dodatku, w meczach z Widzewem (0:0) i Lechem (1:3) nie wykorzystał dwóch rzutów karnych. W Poznaniu poślizgnął się i nie trafił w bramkę. Był rozgoryczony występem z mistrzem Polski.

- Myślę, że nikt nie czuje się bardziej odpowiedzialny niż ja za to, że nie zdobyliśmy więcej punktów w ostatnich meczach na wyjeździe - wyznał Rodado we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. - To trudne, kiedy czujesz, że sprawy nie układają się tak, jak byś tego chciał. Szczególnie w momentach, które mogą zadecydować o losach meczu. W tej chwili czuję dużą frustrację i nie zamierzam tego ukrywać. Wiem, że dzisiaj, w mojej głowie, rozegra się bardzo ważna bitwa emocji i uczuć - przyznał.

Kamil Grosicki znów włączy Turbo? "Wykonał wyrok"

Po meczu z Lechem było widać, że Rodado mocno przeżywa swój występ. Szczególnie zabolało go, że w końcówce zmarnował „jedenastkę”. To jego drugie pudło z 11 metrów. Wcześniej pomylił się w meczu z Widzewem.

- Czuję, że zawiodłem moich kolegów w kluczowych momentach, pozbawiając ich punktów na które zasługiwaliśmy, a przynajmniej na szansę walki o nie. Czuję również odpowiedzialność wobec naszej publiczności, która zawsze jest z nami Dziękuję z całego serca za wszystkie wasze wiadomości wsparcia - stwierdził napastnik Wisły.

Jesus Imaz dobił do setki w Jagiellonii. Jubileuszowy gol hiszpańskiej legendy

Jednak Hiszpan zadeklarował, że nie zamierza się poddawać. Wierzy w to, że w kolejnych meczach pomoże Wiśle.

- Mimo wszystkiego wiem, kim jestem i na co mnie stać - zaznaczył Rodado. - Te momenty motywują mnie do dalszej pracy i jeszcze większego wysiłku dla drużyny. Nigdy nie przestanę wierzyć w siebie i w drużynę. A jeśli futbol ma coś pięknego, to właśnie jest to, że po kilku dniach daje nową szansę na zmianę - podsumował lider krakowskiego klubu.

Bartosz Nowak rozstrzelał Widzew. Kapitan GKS z hat-trickiem, będzie powołanie do kadry?

Lech Poznań w 2019 roku. Co wiesz o Kolejorzu? [QUIZ]
Pytanie 1 z 5
Ile ligowych meczów przegrał Lech Poznań wiosną 2019 roku?
 

ROLKI