- Kapitan GKS Katowice, Bartosz Nowak, poprowadził zespół do zwycięstwa nad Widzewem, strzelając hat-tricka.
- Jego forma, potwierdzona liderowaniem w klasyfikacji kanadyjskiej, stawia go w gronie kandydatów do kadry.
- Odkryj, jak ten występ przerwał passę GKS i pogłębił kryzys Widzewa.
Strzelecki popis zaczął jeszcze w pierwszej połowie. Po przerwie w ciągu sześciu minut dorzucił dublet. W tym sezonie zdobył już siedem bramek i do tego ma jeszcze osiem asyst. Prowadzi w klasyfikacji kanadyjskiej. Czy tym występem z łódzkim klubem przybliżył się do reprezentacji Polski?
Mecz z Widzewem był szczególny nie tylko dla Nowaka, ale także dla trenera gospodarzy. Rafał Górak prowadził GieKSę po raz 350.
- To wyjątkowa chwila i moment - powiedział Górak. - Nawet na mnie robi to ogromne wrażenie. To piękna i magiczna chwila, bo wygraliśmy, a mój zawodnik strzela hat-tricka. Wydaje mi się, że jeszcze wiele rzeczy przed nami - zadeklarował.
Robert Lewandowski wreszcie się przełamał! Tak strzelił gola dla Chicago Fire! [WIDEO]
GKS wygrał i przerwał serię trzech porażek z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki.
- Wydaje mi się, że gdybyśmy dokończyli mecz na swoich warunkach i byli bezbłędni przy stałym fragmencie gry, to mogłoby się skończyć wyższym wynikiem - analizował Górak. - Byliśmy w takim momencie, że Widzew mógłby zostać rozstrzelany. Daliśmy im dwie bramki i wynik zrobił się na styku. Należało go umiejętnie wybronić. I za to nam chwała - wyznał.
Ewa Pajor - pasja, upór i determinacja. To zaprowadziło ją na szczyt
Szkoleniowiec zdenerwował się na podopiecznych za to, że stracili dwa gole i poddali tlen rywalowi. Obronę Katowiczan zaskoczyli Steve Kapuadi i Karol Świderski.
- Zrobiłem mniej kroków, a przy drugim golu tętno mi skoczyło, bo zaprosiliśmy Widzew na „wycieczkę” i było niebezpiecznie - przyznał Górak.
Kamil Grosicki znów włączy Turbo? "Wykonał wyrok"
Dla Widzewa to dziesiąty z rzędu mecz bez zwycięstwa w lidze.
- Zawiedliśmy wielu kibiców i samych siebie w kluczowych momentach - tak Mateusz Stolarski zaczął komentarz po meczu. - Jeśli chodzi o posiadanie i dyktowanie warunków, to mogliśmy spokojnie ustawić mecz, żeby był po naszej stronie. Niestety, nie wykorzystujemy sytuacji w pierwszej i drugiej połowie. To, co różniło Widzew od GKS to bardzo duża skuteczność rywali, którzy zamieniali sytuacje na bramki. Jako zespół zachowywaliśmy się bardzo źle w obronie. Możemy mieć pretensje tylko do siebie. Nie możemy być z siebie zadowoleni, jeśli chodzi o naszą skuteczność w obu polach karnych - wyliczał trener łódzkiego klubu.
Diego Maradona był piłkarzem z innej planety. "W Argentynie go kochają, w Neapolu wielbią"