Słabe wyniki sprawiły, że Śląsk zdecydował się odsunąć od prowadzenia drużyny Ante Simundzę. Zespół ma zaledwie dziewięć punktów i znajduje się w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Na dodatek we wtorek klub poinformował o zakończeniu współpracy z dyrektorem sportowym Rafałem Grodzickim.
W tej sytuacji rozpoczęły się spekulacje dotyczące następcy słoweńskiego trenera. W medialnych doniesieniach pojawiło się kilka nazwisk, w tym Czesław Michniewicz. Według wcześniejszych informacji dziennikarza Marcina Torza były selekcjoner miał być jednym z rozważanych kandydatów.
ZOBACZ TEŻ: Pilates obronił Korwin-Piotrowską przed prezydentem Nawrockim? Szokująca odpowiedź
Były selekcjoner nie chce pracować w Polsce
Szybko okazało się jednak, że ewentualny powrót Michniewicza do Ekstraklasy nie jest obecnie realnym scenariuszem. Torz skontaktował się ze szkoleniowcem i przekazał jego stanowisko na platformie X. „Czesław Michniewicz przekazał mi przed chwilą, że na dziś nie jest zainteresowany pracą w żadnym polskim klubie” – napisał dziennikarz.
Tak doszło do tragedii w Hiszpanii! Nie żyje piłkarz Tenerife
Podobne informacje przekazali również... Łukasz Ciona i Wojciech Kowalczyk. Obaj potwierdzili, że rozmawiali z byłym selekcjonerem i usłyszeli od niego taką samą deklarację. "Kowalowi" wierzymy na pewno, bowiem widział się z nim niedawno podczas transmisji w Kanale Zero.
Kto zostanie nowym trenerem Śląska?
Na razie nie wiadomo, kto przejmie drużynę z Wrocławia. Według doniesień Marcina Torza klub rozważa dwa warianty. Pierwszy zakłada powierzenie zespołu dotychczasowemu asystentowi Simundzy – Toniemu Golemowi. Drugi oznacza zatrudnienie bardziej doświadczonego szkoleniowca, być może z zagranicy.
W najbliższym czasie Śląsk będzie musiał znaleźć rozwiązanie, które pozwoli przerwać serię niepowodzeń i poprawić sytuację w ligowej tabeli. Jedno jest natomiast jasne: Czesław Michniewicz na ten moment nie zamierza wracać na polski rynek trenerski.