Jan Tomaszewski grzmi po porażce Widzewa i ma kandydata na nowego prezesa. "Tylko on ich uratuje"

Widzew Łódź tonie, a kibice tracą cierpliwość. Mimo ogromnych pieniędzy pompowanych w klub, drużyna zawodzi na całej linii, a kompromitująca porażka w Pucharze Polski z Koroną Kielce przelała czarę goryczy. Legendarny Jan Tomaszewski na łamach „Super Expressu” ma już jednak gotową receptę na kryzys. Jego zdaniem klub może uratować tylko jeden człowiek – Zbigniew Boniek!

Zbigniew Boniek, Jan Tomaszewski
Autor: Lukasz Grochala/ Cyfrasport
  • Widzew Łódź, mimo ogromnych inwestycji, znalazł się w głębokim kryzysie, a kompromitująca porażka w Pucharze Polski przelała czarę goryczy.
  • Legendarny Jan Tomaszewski wskazuje Zbigniewa Bońka jako jedynego kandydata na prezesa, który może uratować klub.
  • Czy były prezes PZPN, "widzewiak z krwi i kości", przyjmie to wyzwanie i dźwignie klub z kolan? Poznaj szczegóły tej zaskakującej propozycji!

Pieniądze to nie wszystko. Widzew w głębokim kryzysie

W Łodzi miały być europejskie puchary, a jest walka o utrzymanie i wstydliwe odpadnięcie z krajowego pucharu. Jan Tomaszewski nie ma wątpliwości, że w klubie dzieje się bardzo źle, mimo wielkich starań właściciela, który nie szczędzi grosza na wzmocnienia.

- Pan Dobrzycki to nieprawdopodobna skarbonka, wkłada ogromne pieniądze, kupuje tych zawodników. Mieli grać o europejskie puchary, a Widzew jest praktycznie na spadkowym miejscu - grzmi Tomaszewski w rozmowie z „Super Expressem”.

Przeczytaj także: Ten duet ozłoci Lecha Poznań. "Cena za niego jeszcze mocno pójdzie w górę"

Były bramkarz reprezentacji Polski podkreśla, że problemem jest brak spójności i zaufania w zespole, czego symbolem stała się postawa bramkarzy. Jego zdaniem drużynie brakuje lidera, który scaliłby szatnię i przywrócił wiarę kibicom.

Jeden transfer, który wszystko zmieni. Boniek na ratunek!

Recepta na uzdrowienie sytuacji? Według Tomaszewskiego jest prosta i wymaga jednego, kluczowego ruchu na szczycie klubowej hierarchii. To transfer, jakiego w Łodzi jeszcze nie było.

- Widzewowi potrzebny jest koniecznie jeden bardzo ważny transfer. I tutaj mam na myśli Zbyszka Bońka - apeluje legendarny bramkarz. - Wydaje mi się, że pan Dobrzycki powinien się zdecydować na powierzenie funkcji prezesa klubu Zbyszkowi Bońkowi, żeby ten klub odzyskał zaufanie zawodników i kibiców.

Tomaszewski uważa, że właściciel klubu, choć jest wspaniałym człowiekiem, nie radzi sobie z presją i obowiązkami prezesa. Jego zdaniem tylko postać formatu Bońka jest w stanie dźwignąć Widzew z kolan.

Czy Boniek by się zgodził? "Jego dziecko jest w potrzebie!"

Pozostaje pytanie, czy sam Zbigniew Boniek, po latach pracy w UEFA i PZPN, chciałby wrócić do codziennej, mozolnej pracy w klubie. Jan Tomaszewski nie ma co do tego wątpliwości i apeluje do honoru byłego prezesa piłkarskiej centrali.

- Niejednokrotnie powtarzał, że jest widzewiakiem z krwi i kości, a Widzewowi wszystko zawdzięcza. W tej chwili jego futbolowe dziecko jest w potrzebie i mam nadzieję, że tego nie odmówi - przekonuje Tomaszewski.

Zobacz też: Nocny komunikat Legii Warszawa poruszył kibiców! Mileta Rajović opuszcza klub

Jak dodaje, przyjście Bońka byłoby zbawienne dla wszystkich – dla właściciela, piłkarzy i przede wszystkim dla stęsknionych za sukcesami kibiców.

- Nie widzę innego człowieka na tę funkcję. Taka osoba jak Zbyszek powinna zostać przetransferowana na naprawdę ciężkie czasy - kończy Jan Tomaszewski.

TOMASZEWSKI: GRA W REPREZENTACJI TO ŚWIĘTOŚĆ!
Co wiesz o Ekstraklasie?
Pytanie 1 z 20
Ile drużyn zagra w sezonie 2019/2020 w polskiej Ekstraklasie?