- Nowy obrońca Lecha Poznań, Terry Yegbe, zaledwie po dwóch meczach zachwycił fanów, prezentując żelazną obronę i spektakularnego gola.
- Ghańczyk, porównywany do Hulka, przewyższył oczekiwania sztabu, imponując siłą, szybkością i doświadczeniem na europejskich boiskach.
- Odkryj, jak ten niezwykły piłkarz zmienia oblicze defensywy Kolejorza i dlaczego jego debiut zapowiada przełomowy sezon dla Lecha!
Terry Yegbe: Cały czas chcę się rozwijać
Reprezentant Ghany podpisał z Kolejorzem umowę na cztery lata. W Europie występuje od pięciu lat. Zaczynał w Finlandii, potem trafił do Szwecji, a ostatni rok spędził w Metz.
- Jestem skromnym człowiekiem, który wciąż jest głodny i zawsze chce osiągnąć więcej. Cały czas chcę się rozwijać i dać radość kibicom - mówił o sobie Yegbe, gdy trafił do mistrza Polski.
Karol Świderski ma przywrócić blask Widzewowi. Bartosz Bereszyński rozpędzi Motor?
Tomasz Rząsa: Yegbe jest bardzo silny i niesamowicie szybki
Dyrektor sportowy Tomasz Rząsa wysoko oceniał możliwości nowego defensora. Zwracał uwagę na jego parametry motoryczne. Co ciekawe, do atutów piłkarza należy także daleki wyrzut z autu.
- Mimo młodego wieku jest doświadczonym piłkarzem - tak powiedział o nim Rząsa w rozmowie z klubowym portalem. - Zbierał doświadczenie w lidze szwedzkiej i ostatnio we Francji. Zawodnik o niesamowitych warunkach fizycznych. Bardzo silny w kontakcie z przeciwnikiem. Niesamowicie szybki. Wszystkie piłki za plecy to jego specjalność. Piłkarsko wpisuje się w nasz profil środkowego obrońcy - zaznaczył.
Rodrigo Conceicao ma jasny cel w Jagiellonii. Ten Smok postraszy na Podlasiu?
Obrońca Lecha w lewej nodze ma młotek
Jednak sztab Lecha nie spodziewał się aż tak dobrego wejścia do zespołu przez nowego obrońcę. Yegbe wszedł z przytupem i z miejsca zyskał sobie przychylność wszystkich. Zaimponował występem w Superpucharze Polski. Piłkarze Górnika mieli okazję przekonać się, że starcia z nim nie należą do przyjemnych.
Władze poznańskiej drużyny mogą zacierać ręce po tym, co zademonstrował Yegbe w meczu z Aarhus w II rundzie el. Ligi Mistrzów. W drugiej połowie uderzył z lewej nogi z taką siłą, że bramkarz mistrza Danii nie był w stanie nic zrobić, aby zapobiec utracie bramki. To był strzał marzenie.
- Strzelałem w przeszłości i to całkiem niedawnej gole z dystansu - wyznał Yegbe po zawodach, cytowany przez portal Lecha. - Oczywiście skupiam się na defensywie, bo to moje główne zadanie. Ale jak zobaczyłem, że mam trochę przestrzeni i mogę strzelić z dystansu, to zdecydowałem się. Wyszło świetnie. Mam bramkę i cieszę się z tego. Choć oczywiście kluczowa jest wygrana - podkreślił.
Michal Sevcik będzie objawieniem Legii Warszawa? Padły słowa o kreatywności i determinacji
Wojciech Mońka: Nie wiedział, że kolega z obrony umie...
Yegbe zrobił wrażenie na obserwatorach, ale także na kolegach z zespołu.
- Nie spodziewałem się, że mój kolega ze środka obrony umie tak kapitalnie uderzyć z dystansu - zdradził Wojciech Mońka, cytowany przez klubowe media. - To kolejna rzecz, której się o Terry dowiedziałem. Dobrze, bo zgrywamy się. Z każdą minutą wygląda to coraz lepiej - dodał najlepszy obrońca ubiegłego sezonie w Ekstraklasie.
Lech zrobi skok na wielką kasę w Lidze Mistrzów? Niels Frederiksen o mistrzu Polski
Z każdym dniem coraz lepiej rozumiem się z kolegami
Nowy nabytek także zadowolony jest ze współpracy z młodzieżowym obrońcą reprezentacji Polski.
- Dobrze gra mi się z Wojtkiem w obronie - ocenił Yegbe. - To ogromny talent. Rozumiemy się z każdym dniem coraz lepiej. Przeciwko Aarhus to był nasz świetny występ. W Superpucharze Polski było nieźle, ale teraz jeszcze lepiej. W Europie musisz być jednak uważny. Dlatego nie możemy już czuć się zwycięzcami - przestrzegał nowy obrońca Lecha.
Filip Marchwiński: Lech zawsze będzie w moim sercu
Teraz przed nim kolejny sprawdzian w Ekstraklasie. Ghańczyk będzie miał okazję sprawdzić w jakiej dyspozycji jest Filip Marchwiński, były napastnik Lecha, który na zasadzie wypożyczenie z Lecce będzie przez rok grał w Cracovii.
- Życie pisze różne scenariusze - wyznał Marchwiński w rozmowie z mediami Cracovii. - Na każdy moment trzeba być gotowym i elastycznym. Lech zawsze będzie w moim sercu. Zawsze będzie sentyment z tyłu głowy. Jak wychodzisz na boisko, to kompletnie to tym zapominasz. Zawsze z szacunkiem trzeba odnosić się do klubu, który cię wychował i dał szansę - stwierdził napastnik krakowskiego klubu.
To będzie PIĘKNA Ekstraklasa! One zadadzą szyku na trybunach