- Czeski pomocnik Michal Sevcik ma być nadzieją Legii w nowym sezonie.
- Wypożyczony ze Sparty Praga zawodnik od razu pokazał klasę, strzelając gola w debiucie i wzbudzając wysokie oczekiwania trenera Papszuna.
- Dowiedz się, dlaczego Legia wiąże z nim tak wielkie nadzieje i czy jego ofensywny styl wniesie brakującą iskrę do warszawskiej drużyny!
Sevcik do stołecznego klubu trafił na zasadzie rocznego wypożyczenia ze Sparty Praga. W umowie znalazła się opcja o transferze definitywnym. Może być zadowolony z ostatniego sezonu. Spędził go w Mlada Boleslav, gdzie w 31 występach strzelił dziewięć goli.
– Nie ukrywam, że wiążemy z nim nadzieje - powiedział trener Marek Papszun po sparingu z Radomiakiem. - Liczę na to, że nam pomoże i nie będzie potrzebował dużo czasu na adaptację. Myślę, że ta bramka mu pomoże, bo jest to ważne dla każdego gracza. Zanotował liczbę i każdy dzień powinien pracować na jego korzyść - ocenił.
Marek Papszun o formie Legii przed startem sezonu. Padły słowa o złotym środku
Profil Czecha jest podobny do Kacpra Urbańskiego
Trener wierzy, że Czech dobrze odnajdzie się w Legii. Z tym nie poradził sobie Kacper Urbański, który po rocznym pobycie w ekipie z Łazienkowskiej rozwiązał umowę i trafił do Górnika.
- Można powiedzieć, że właściwie jest to zmiana 1 do 1. To podobny profil zawodnika. Wierzymy, że Michal bardziej się u nas odnajdzie niż Kacper - ocenił Papszun.
Ale heca! Nie do wiary, z kim spotkał się Robert Lewandowski przed wylotem do USA
Wniesie kreatywność i determinację do Legii Warszawa
Szkoleniowiec tłumaczył także to, jak zamierza wykorzystać potencjał Czecha, aby na jego atutach najbardziej skorzystał na tym warszawski zespół.
– To zależy od tego, jak będziemy grali - wyznał Papszun. - To zawodnik, który jest najmocniejszy w trzeciej tercji, co też pokazał. Liczymy, że wniesie kreatywność, bo potrzebujemy tego jeszcze więcej, choć w trakcie przygotowań kreujemy dużo sytuacji. Finalizacja jest ważna, a on pokazał, że może być groźny - komplementował pomocnika.
Inne wymagania w każdym klubie
Czech chwalony jest za walory ofensywne. Jednak eksperci zwracali uwagę, że słabiej radzi sobie w obronie i brakuje mu agresywności w grze.
– W każdym środowisku są też trochę inne wymagania w stosunku do graczy - stwierdził Papszun. - Pytanie, czy to było wymagane w innych klubach, bo być może nie. To też nie jest złe, bo taka była taktyka i wykorzystanie tych zawodników w innym obszarze. Oni, po dołączeniu do nowych klubów, jak widzą, że tu są takie wymagania, to potrafią się po prostu dostosować. Myślę, że tak będzie w tym przypadku - dodał.
Były piłkarz Legii Warszawa nie żyje. Tak pożegnał go stołeczny klub
W Legii trzeba mieć charakter
Wszystko zatem w rękach Sevcika, jak odnajdzie się w Legii i czy sprosta wymaganiom stawianym przez trenera.
– Wiemy, że sporo większe nazwiska nie radziły sobie w tym klubie - przypomniał Papszun. - Trzeba mieć charakter. Nigdy nie ma gwarancji. Taką opinię czy łatkę, to ja nie biorę tego mocno pod uwagę. Zrobiliśmy swój wywiad. Rozmawiałem też z zawodnikiem, bo temat toczył się dość długo. Byliśmy w kontakcie. Podobała mi się przede wszystkim jego determinacja dołączenia do Legii - stwierdził trener warszawskiego klubu.
Grób Jacka Magiery po 3 miesiącach zmienił się na dobre. Ten widok chwyta za serce
