Najlepszy piłkarz Ekstraklasy ujawnia sekret sukcesu. "W tym sezonie pierwszy raz nie grałem"

2026-05-27 11:34

Bartosz Nowak został wybrany Piłkarzem Sezonu Ekstraklasy. 32-letni pomocnik był absolutnym liderem rewelacyjnego GKS-u Katowice, notując 9 bramek i 12 asyst. W specjalnej rozmowie z nami zdradził, co było kluczem do jego życiowej formy, opowiedział o sile drużyny, relacjach z trenerem i swoim piłkarskim idolu z dzieciństwa. Świetna forma nie wystarczyła na powołanie do reprezentacji Polski już teraz. Może w przyszłości?

Bartosz Nowak

i

Autor: Cyfrasport Bartosz Nowak
  • Bartosz Nowak, wybrany Piłkarzem Sezonu Ekstraklasy, zdominował rozgrywki, notując 9 bramek i 12 asyst, co czyni go kluczową postacią rewelacyjnego GKS-u Katowice.
  • W ekskluzywnym wywiadzie 32-letni pomocnik ujawnia zaskakujący sekret swojej życiowej formy oraz opowiada o niezwykłej sile drużyny i relacjach z trenerem.
  • Sprawdź, co było prawdziwym kluczem do jego sukcesu, poznaj piłkarskiego idola z dzieciństwa i dowiedz się, czy marzenie o reprezentacji Polski jest bliżej niż kiedykolwiek.

"W tym sezonie pierwszy raz nie grałem". Nowak o sekrecie życiowej formy

"Super Express": - Zostałeś wybrany Piłkarzem Sezonu. W przeszłości ten tytuł zdobywali tacy zawodnicy jak Robert Lewandowski czy Kamil Grosicki. Jakie to uczucie?

- Czuję ogromną dumę i wielkie wyróżnienie. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali i mnie docenili. Przez cały sezon czułem wsparcie z każdej strony i to mnie bardzo napędzało. Pozwalało mi więcej ryzykować na boisku, czuć się pewnie i komfortowo. Cieszę się, że było to widać.

Przeczytaj także: Gala Ekstraklasy. Patrzyli na nią z zazdrością! Miss Polski skradła absolutnie każdy wzrok

- Jesteś z pewnością ulubieńcem graczy Fantasy Ekstraklasa. Twoje 9 goli i 12 asyst dało im mnóstwo punktów. A czy sam byś siebie kupił do składu?

- (śmiech) Sam byłem graczem Fantasy, ale w tym sezonie pierwszy raz nie grałem w Fantasy Ekstraklasę i może właśnie to jest sekret tak dobrego sezonu, bo nie nakładałem na siebie dodatkowej presji. Wcześniej zawsze miałem siebie w składzie i na kapitanie, więc może dobrze się stało, że tym razem odpuściłem. W przyszłym sezonie spróbuję tego samego.

"Wie kiedy przycisnąć". Siła GKS-u Katowice i relacje z trenerem

- Jesteście rewelacją sezonu. Co jest największą siłą GKS-u Katowice?

- Drużyna. Zdecydowanie drużyna. Jesteśmy naprawdę zgraną drużyną, w której nie ma jednego lidera. W różnych momentach każdy z nas bierze na siebie odpowiedzialność. Jasne, dziś to ja tu stoję, bo strzeliłem trochę bramek i asystowałem, ale są w zespole zawodnicy, którzy wykonują "czarną robotę". Oni też w kluczowych momentach potrafili nas pociągnąć. Mógłbym wymieniać wszystkich, od obrony po atak, przez sztab i ludzi pracujących w klubie. Największym naszym atutem w tym sezonie, tak jak i w poprzednim, i mam nadzieję, że tak pozostanie, będzie drużyna.

Zobacz też: Marianna Schreiber stara się o fotel prezydenta. Naprawdę chce rządzić Krakowem?!

- A jaki jest trener Rafał Górak? To zamordysta czy raczej kumpel?

- Trener wie, kiedy przycisnąć, a kiedy zluzować. On również buduje te relacje między nami i atmosferę w szatni, w której każdy czuje się dobrze i może dać coś od siebie. To jest bardzo ważne.

- W końcówce sezonu, w meczu z Pogonią, nie mieliście chwili zwątpienia, że to wszystko może się wymknąć z rąk?

- Nie, nie było na to czasu. Dopóki piłka jest w grze, trzeba walczyć i próbować. Na pewno, gdyby nie skończyło się to happy endem, plulibyśmy sobie w brodę, bo wiemy, że to nie był nasz najlepszy mecz. Ale ostatecznie nikt nie będzie o tym pamiętał w negatywnym sensie. Każdy zapamięta na lata bramkę Marcela, która dała nam spełnienie marzeń.

Piłkarski idol z Realu Madryt i marzenie o grze z orzełkiem na piersi

- Masz piłkarskiego idola, na którym się wzorujesz?

- Moim pierwszym ulubionym zawodnikiem był Raul González i on zawsze nim pozostanie.

- Ciekawe, bo to napastnik, a ty jesteś pomocnikiem.

- Tak, ale tu nie chodzi o pozycję, a o inteligencję, sposób grania i funkcjonowania na boisku. Był pierwszym piłkarzem, którego grę podziwiałem i zostanie tym najważniejszym.

- Zawsze grałeś w pomocy?

- W czasach dziecięcych grało się na każdej pozycji, byle tylko mieć piłkę. Dopiero w liceum, kiedy trafiłem do Gwarka Zabrze, nauczyłem się trochę taktyki i zobaczyłem, jak wygląda poważniejsza piłka. Od tamtej pory już raczej tylko jako pomocnik.

- Na koniec pytanie o reprezentację Polski. Jeśli twoje nazwisko w przyszłości pojawi się na liście powołanych, serce zabije mocniej?

- Oczywiście. To jest marzenie każdego piłkarza. Możliwość gry z orzełkiem na piersi to największe możliwe wyróżnienie.

Rozmawiał Przemysław Ofiara

Jan Urban przed meczami z Ukrainą i Nigerią
Tęsknisz za Ekstraklasą? Te kluby kiedyś walczyły o mistrzostwo, ale już NIE ISTNIEJĄ [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
Dwukrotny (1998 i 1999) zdobywca Pucharu Polski, klub związany z Ryszardem F. ps. "Fryzjer" to: