Jako pierwszy o śmierci byłego zawodnika poinformował profil „Pruszczanie”. To właśnie w Pruszczu Gdańskim na co dzień mieszkał były golkiper.
Rodzina i przyjaciele opublikowali poruszające oświadczenie.
– Z głębokim bólem i pękniętymi sercami zawiadamiamy, że odszedł od nas Mateusz Bąk. Kochany Syn, Mąż, Brat, Ojciec i Przyjaciel. Człowiek o wielkim sercu, którego dobroć, uśmiech i obecność na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Dla kibiców i całej piłkarskiej rodziny „Bączek” był bramkarzem – legendą, który wraz z Lechią Gdańsk przeszedł drogę od A-klasy do Ekstraklasy. Dla nas był przede wszystkim kimś niezastąpionym – ukochanym człowiekiem, którego nie da się opisać słowami. Pozostawił po sobie pustkę, której nic nie wypełni, ale także wspomnienia, których nikt nam nie odbierze. Do zobaczenia Mati. Trzymaj się Młody – napisano.
Informacje o śmierci Mateusza Bąka potwierdził również portal Lechia.net. Były bramkarz przez lata był jedną z najważniejszych postaci w historii gdańskiego klubu. W jego barwach rozegrał 273 spotkania, uczestnicząc w drodze Lechii od rozgrywek A-klasy aż do Ekstraklasy.
Piłkarską karierę zakończył w 2017 roku, jednak nadal pozostawał związany z klubem. Rok później, już jako trener bramkarzy, dołożył swoją cegiełkę do zdobycia przez Lechię Pucharu Polski.
Mateusz Bąk zmarł w wieku zaledwie 43 lat.