Piotr Stokowiec po zaledwie jednym sezonie zakończył pracę w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. 54-letni już trener ma bogate doświadczenie. W przeszłości prowadził między innymi Polonię Warszawa, Jagiellonię Białystok, Lechię Gdańsk oraz Zagłębie Lubin. Z Pogonią Grodzisk Mazowiecki rozstał się z własnej inicjatywy, ale nie ukrywa, że cały czas analizuje kolejne możliwości zawodowe.
W rozmowie z TVP Sport podkreślił, że nie zamierza podejmować decyzji pod presją czasu. – Rozmawiałem w kilku tematach. Nie dzieje się to jednak nerwowo. Mogę spokojnie poczekać, zobaczyć, co się wydarzy. Nie boję się mniejszych projektów, bliskich mojemu sercu, jak chociażby w Grodzisku, gdzie trzeba było wprowadzać młodych zawodników i budować. Nie jest tak, że muszę być na świeczniku i że to musi być Ekstraklasa – powiedział Stokowiec.
Były trener Pogoni ujawnił również, że prowadził rozmowy poza Polską. Przyznał jednak, że przebicie się polskim szkoleniowcom na zagranicznych rynkach wciąż nie należy do łatwych zadań.
– Byłem na pewnym etapie rozmów. Nie były to ligi topowe, bo rozmawiałem na Łotwie, na Litwie. Naprawdę nie jest łatwo przebić się polskiemu trenerowi za granicą. Mamy falę dobrych trenerów, nie mamy czego się wstydzić. Wiedza jest na odpowiednim poziomie. Ja też nie mam się czego wstydzić – dodał.
W ostatnich tygodniach media łączyły Stokowca z możliwym powrotem do Polonii Warszawa. Po nieudanych barażach o Ekstraklasę w klubie z Konwiktorskiej może dojść do zmiany szkoleniowca, a przyszłość Mariusza Pawlaka stoi pod znakiem zapytania.
ZOBACZ TEŻ: Awantura po blamażu z Ukrainą! Kibice wściekli, mówią dosadnie i mocno