W Górniku liczą na skuteczność nowego napastnika. Legia będzie bać się Boakye?

2021-02-26 13:07

Piłkarze Górnik Zabrze podejmują w ligowym klasyku warszawską Legię. Podopieczni Marcina Brosza przegrali w poprzedniej kolejce z Lechią w Gdańsku, ale szkoleniowiec zabrzan nie rozdziera szat, a wręcz przeciwnie, liczy na szybka rehabilitację. - Nie ma nic lepszego dla sportowca jak rywalizacja i rehabilitacja po nieudanym meczu – mówi nam trener Brosz.

Marcin Brosz
Autor: Cyfrasport Marcin Brosz

„Super Express”: - Co musicie poprawić w swojej grze, żeby skutecznie rywalizować z Legią?

Marcin Brosz (48 l., trener Górnika Zabrze): - W ostatnim meczu z Lechią zabrakło nam wygrywania pojedynków 1 na 1. Zarówno gdy byliśmy przy piłce, i trzeba było tworzyć przewagę, jak również walczyliśmy o jej odbiór. Zabrakło chciejstwa jej odzyskania, co jest naszym znakiem rozpoznawczym. Jeśli to skorygujemy, to na pewno zobaczymy całkiem inny mecz w naszym wykonaniu.

- Nowy piłkarz Richmond Boakye, po kilku dniach pobytu w Zabrze wyrecytował w których latach Górnik zdobywał mistrzostwo Polski. Czy wie już, czym dla Górnika są mecze z Legią?

- Richmond jest bardzo świadomym człowiekiem i piłkarzem. Wiedział po co przychodzi do Górnika, jakie są oczekiwania w stosunku do niego. Zrobi wszystko, żeby do meczu z Legią i każdego następnego być jak najlepiej przygotowanym. Z każdym treningiem i meczem, jego wartość dla zespołu będzie wzrastała.

- Może być tym samym, czym jest Tomas Pekhard dla Legii?

- Za szybko o tym mówić, bo Boakye jest za krótko z nami. Na razie pracujemy nad tym, żeby jego „fizyczność” szła do góry, bo tego elementu mu najbardziej brakuje.

Piotr Tworek piłkarzy Warty nazywa żołnierzami. "Każdy mecz jest jak ostatni bój"

Richmond Boakye
Autor: Cyfrasport Richmond Boakye

- Czy to, że nie udało wam się nakłonić do powrotu i pozyskać Rafała Kurzawy, zburzyło koncepcję budowy Górnika?

- Nie chciałbym już wracać do tematu Rafała, bo sprawa została zamknięta. Natomiast w koncepcji budowy zespołu najważniejsi są ci piłkarze, których mam dzisiaj na treningu i będą robili wszystko, żeby wygrać najbliższy mecz. Musi być rywalizacja w zespole i piłkarze muszą mieć świadomość, że tylko przez trening i indywidualne podejście będziemy w stanie wygrywać. Ale szukamy też możliwości wzmocnienia zespołu z zewnątrz.

- Biorąc pod uwagę, że zainwestowaliście w zespół, bo Boakye zapewne nie jest tanim piłkarzem i to, że jesteście na czwartym miejscu, to waszym celem w tym sezonie jest ligowe podium lub awans do europejskich pucharów?

- Żeby osiągać duże cele, to trzeba robić małe kroki, a tym są każde do kolejne mecze. Na tym się koncentrujemy.

- Ale do trzeciego miejsca tracicie tylko cztery punkty.

- Patrząc na tabelę widzimy, że podium jest w naszym zasięgu. Ale nie da się tego osiągnąć, tylko mówiąc o tym. Wymaga się od nas, żebyśmy byli jak najlepiej przygotowani do każdego meczu. Dlatego nasze głowy, nogi nawet nasze rodziny i wszystko inne jest podporządkowane pod każdy następny mecz. Efekt w postaci punktów pokaże gdzie będziemy na koniec sezonu.

Lista Forbesa. Najlepsi napastnicy i obrońcy Ekstraklasy. Co za zaskoczenie!