Eliminacje LM: Lech Poznań rozgromił w Danii Aarhus! Co za gol Terry'ego Yegbe! [WIDEO]

Lech Poznań rozgromił na wyjeździe 4:1 duński Arhus na otwarcie rywalizacji w eliminacjach do Ligi Mistrzów! Rywale od 37. minuty spotkania grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla bramkarza Jespera Hansena. Ozdobą spotkania był cudowny gol nowego ghanijskiego obrońcy "Kolejorza" Terry'ego Yegbe, który huknął z dystansu w samo okienko.

Terry Yegbe w koszulce Lecha Poznań na niebieskim tle z napisem GOL. O meczu z Aarhus przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Lech Poznań/ Materiały prasowe

Eliminacje Ligi Mistrzów

Aarhus GF - Lech Poznań 1:4 (0:2).

Bramki: 0:1 Mikael Ishak (29), 0:2 Patrik Walemark (42), 1:2 Kristian Arnstad (55), 1:3 Terry Yegbe (61), 1:4 Patrik Walemark (65).

Los nie był specjalnie łaskawy dla Lecha Poznań. Kiedy okazało się, że już na otwarcie rywalizacji w eliminacjach do Ligi Mistrzów "Kolejorzowi: przyjdzie rywalizować z mistrzem Danii, nie brakowało głosów, że zespół z Bułgarskiej trafił najgorzej jak mógł. 

- Aarhus to drużyna, w której jest kilku bardzo szybkich zawodników. Jest bardzo groźna w fazach przejściowych. Naszym atutem jest na pewno doświadczenie i wiedza z występów w poprzednich edycjach europejskich pucharów - mówił przed starciem z rodakami duński trener Lecha Niels Frederiksen.

"Kolejorz" nie zaczął meczu z Aarhus dobrze. Pierwsze pół godziny spotkania to duża dominacja Duńczyków, a mistrz Polski miał ogromne problemy, żeby wyjść z własnej połowy i pod wpływem intensywnego pressingu rywali szybko tracił piłkę. Potem Lech otrząsnął się z tej przewagi Aarhus, a pierwszym przełomowym momentem był piękny gol Mikaela Ishaka, który w 29. minucie strzelił mocno pod poprzeczkę, dając gościom prowadzenie.

W 37. minucie fatalny błąd popełnił bramkarz Aarhus Jasper Hansen. Interweniując poza polem karnym, zagrał piłkę ręką. Początkowo sędzia tego nie zauważył, ale po analizie VAR pokazał Hansenowi czerwoną kartkę i gospodarze grali od tego momentu w dziesiątkę.

W 42. minucie było już 2:0 dla Lecha. Patrik Wålemark trafił do siatki po znakomitym rozegraniu na jeden kontakt z Antonim Kozubalem. "Kolejorz" na przerwę schodził o szatni, będąc w świetnej sytuacji.

Lech zrobi skok na wielką kasę w Lidze Mistrzów? Niels Frederiksen o mistrzu Polski

Drugą połowę mistrz Polski zaczął słabo. Niespodziewanie dał się zepchnąć do obrony grającym w osłabieniu rywalom i w 55. minucie było już tylko 2:1. Po centrze Frederika Emmery'ego do siatki trafił Kristian Arnstad.

Ważnym momentem meczu było cudowne uderzenie Terry'ego Yegbe w 61. minucie. Ghanijski piłkarz idealnie huknął z dystansu, a piłka poszybowała w samo okienko. Piłkarze Lecha aż złapali się za głowy!

"Kolejorz" poszedł szybko za ciosem i w 65. minucie prowadził już 4:1. Patrik Wålemark strzelił swoją drugą bramkę w meczu, wykorzystując fatalny błąd Erica Kahla, który zagapił się i nie zdołał przeciąć długiego podania Luisa Palmy.

Rewanż w Poznaniu 29 lipca. Zwycięzca dwumeczu w kolejnej rundzie eliminacji LM zmierzy się z wygranym z pary Sabah FC Baku (Azerbejdżan) - KuPS Kuopio (Finlandia).

Poniżej wideo z cudownym golem Terry'ego Yegbe:

Szybki QUIZ. Leo Messi czy Cristiano Ronaldo? Tylko dwie odpowiedzi do wyboru
Pytanie 1 z 20
Który piłkarz nie grał w Realu Madryt?