Lech Poznań mógł rozpocząć mecz od prowadzenia. Już w 2. minucie Mikael Ishak otrzymał podanie od Patrika Waalemarka, ale z bliska nie zdołał dobrze uderzyć i posłał piłkę obok słupka.
Crystal Palace szybko wykorzystało błąd mistrzów Polski. W 10. minucie Terry Yegbe źle wznowił grę z autu, podając wprost pod nogi Yeremy’ego Pino, który bez problemu otworzył wynik. O tym kuriozalnym wznowieniu gry zza linii bocznej boiska więcej pisaliśmy TUTAJ.
Ishak miał jeszcze jedną świetną okazję, lecz tym razem uderzył nad poprzeczką. Chwilę później gospodarze prowadzili już 2:0 po główce Chrisa Richardsa z rzutu rożnego. Jeszcze przed przerwą Radosław Murawski sfaulował Pino w polu karnym, a Joergen Strand Larsen wykorzystał jedenastkę.
Po zmianie stron Palace kontrolowało przebieg spotkania, a w końcówce dołożyło czwartego gola. Wcześniej z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał Murawski.
Na kolejne spotkanie w europejskich rozgrywkach Lech będzie musiał poczekać do 15 października. Tego dnia poznaniacy podejmą u siebie Bayer Leverkusen.
Crystal Palace – Lech Poznań 4:0 (3:0).
Bramki: 1:0 Yeremy Pino (10), 2:0 Chris Richards (27-głową), 3:0 Jorgen Strand Larsen (34-karny), 4:0 Eddie Nketiah (89).
Żółte kartki – Lech Poznań: Radosław Murawski.
Czerwona kartka - Lech Poznań: Radosław Murawski (87 - za drugą żółtą).