Grabara po raz ostatni pojawił się na boisku w czerwcu, gdy reprezentacja Polski mierzyła się z Nigerią. Później opuścił początek sezonu w Wolfsburgu, bowiem czekał na transfer do zagranicznego klubu. Ostatecznie trafił do Juventusu, ale na debiut w nowych barwach musiał jeszcze trochę poczekać. Szansę otrzymał w meczu Ligi Europy przeciwko NEC Nijmegen.
Chyba nie mógł się lepiej przedstawić kibicom "Starej Damy". Już po kilku minutach od pierwszego gwizdka popisał się znakomitym podaniem. Grabara wyszedł daleko poza własne pole karne i aktywnie włączył się w rozegranie. Dostrzegł wybiegającego za linię obrony Nicolasa Gonzaleza, po czym posłał precyzyjną, długą piłkę za plecy defensorów NEC.
ZOBACZ TEŻ: Początek jak z najgorszego koszmaru. Niepojęte co zrobił obrońca Lecha Poznań
W całej sytuacji nie zabrakło również błędu bramkarza gości. Nikolas Polster wyszedł poza własne pole karne, próbował interweniować, ale minął się z piłką. Gonzalez otrzymał dzięki temu otwartą drogę do bramki i bez większych problemów skierował piłkę do siatki.
Choć pomyłka golkipera NEC miała duże znaczenie przy tym trafieniu, nie można umniejszać świetnego zagrania Grabary. Polak idealnie wykorzystał ruch Gonzaleza i posłał piłkę w taki sposób, że napastnik Juventusu mógł ją przejąć i znaleźć się w sytuacji sam na sam. Najpierw z bramkarzem, a potem z bramką...
ZOBACZ TEŻ: Szczęsny z wpadką. Hiszpanie nie zostawili na nim suchej nitki