- Lech Poznań, po dwóch bolesnych porażkach w Lidze Europy, staje przed szansą na zdobycie pierwszych punktów w starciu z angielskim Sunderlandem.
- Hiszpański pomocnik Pablo Rodriguez, po spektakularnym występie w Ekstraklasie, liczy na przełamanie w Europie i poprowadzenie Kolejorza do zwycięstwa.
- Mimo trudnej pozycji w tabeli, piłkarze Lecha wierzą w swoje siły, podczas gdy Sunderland, choć słaby w lidze, w Lidze Europy radzi sobie doskonale.
- Czy mistrz Polski zdoła "przegonić Czarne Koty" i odwrócić losy w europejskich rozgrywkach? Sprawdź, co zadecyduje o wyniku tego starcia!
Hiszpan przeciwko Koronie ustrzelił dublet i zapisał jeszcze trzy asysty. Tak naprawdę brał udział w każdej z sześciu akcji Kolejorza, które zakończyły się bramkami. Skąd u niego taka eksplozja formy?
- Kiedy jesteś szczęśliwy, dobrze czujesz się w szatni, klubie i kraju, w którym żyjesz, to wszystko zaczyna układać się samo - tłumaczył Rodriguez w Canal+ Sport. - Liczby nie są dla mnie najważniejsze. Najważniejsze to czerpać radość z każdego dnia. To podstawa dla każdego człowieka, a bramki czy asysty przychodzą naturalnie - dodał.
Pablo Rodriguez SUPERSTAR! Kosmiczny występ gwiazdy Lecha z Koroną
Trener Niels Frederiksen chciałby, aby jego podopieczny zagrał tak dobrze w Lidze Europy. Lech dobrze radzi sobie w Ekstraklasie, ale w fazie ligowej tych rozgrywek jak na razie zbiera baty. Zaznał dwóch bolesnych porażek: po 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen. W efekcie plasuje się na ostatniej, 36. pozycji. Czy mistrz Polski przełamie się w starciu z Sunderlandem?
- Zawsze wychodzimy na boisko po to, żeby wygrywać - podkreślił Rodriguez. - Jesteśmy profesjonalistami. Chcemy zwyciężać i budować serię przed kolejnymi wyzwaniami. W meczu z Sunderlandem powalczymy o pełną pulę - zadeklarował.
Legia znów nie znalazła sposobu na Cracovię. Sędzia skrzywdził Pasy?
W każdym razie Sunderland w Premier League zajmuje ostatnie miejsce. Zanotował cztery porażki z rzędu. Za to w Lidze Europy ma dwa zwycięstwa: pokonał Alkmaar i Torreense.
- Poziom naszych rywali jest bardzo wysoki - powiedział Radosław Murawski w Canal+ Sport. - W dniu losowania każdy cieszył się, że będziemy mierzyć się z takimi rywalami. Wiemy, że popełniając czasami proste czasami błędy w Ekstraklasie może to przejść. Ale w Lidze Europy już nie może być na to miejsca - stwierdził.
Rafał Adamski tym podpadł trenerowi Legii. A tym przekonał go do siebie
Mimo niepowodzeń na starcie fazy ligowej piłkarze Lecha nie załamują się. Pomocnik mistrza Polski jest przekonany, że zespół powalczy w tych rozgrywkach, a marsz w górę tabeli nastąpi właśnie od rywalizacji z angielskim klubem.
- Jeśli ktoś nie oglądał meczu z Crystal Palace, to zobaczy suchy wynik i powie: demolka - wyznał Murawski. - Wydaje mi się, że były też momenty dobrej gry z naszej strony. Ważna jest później reakcja po tym i przełożenie tego w lidze. Z Bayerem było trochę gorzej. Ale nie chciałbym mówić, że pierwsze mecze są trudne. Bierzemy to, co mamy. Chcemy przygotować się najlepiej jak możemy. W czwartek chcemy zdobyć pierwsze punkty w Lidze Europy - wyznał pomocnik poznańskiego klubu.
Patrik Walemark chce BAYER(ować) w Lidze Europy. "Prawdziwa perełka, po prostu kozak"