Nie zabrakło żartów i drwin z płkarzy Lecha Poznań, którzy na Wyspach Owczych wyczekiwani byli niemal jak Jose Arcadio Morales, a więc bliźniak filmowego Jerzego Kilera.
Oby w dobrych humorach byli mistrzowie Polski po ostatnim gwizdku rewanżowego meczu z Klaksvikiem. Tego im życzymy. A w końcu "Kolejorz" wylądował na Wyspach Owczych, gdzie czeka ich rywalizacja o czwartą rundę eliminacji Ligi Europy. Po problemach z lądowaniem w Torshavn poznaniacy wystartowali z norweskiego Bergen.
ZOBACZ TEŻ: Lech wylądował na Wyspach Owczych, a Legia wbiła im wielką szpilkę. Publicznie
Początkowo mistrz Polski miał dotrzeć na Wyspy Owcze już w środę. Plany pokrzyżowała jednak gęsta mgła, która uniemożliwiła lądowanie na jedynym tamtejszym lotnisku – Vagar. Po kilku godzinach oczekiwania zdecydowano o zmianie planów i przełożeniu podróży.
O której mecz Klaksvik - Lech Poznań? Jest oficjalna informacja
W czwartek około południa samolot z Lechem na pokładzie wyruszył w kierunku Wysp Owczych, ale ponownie pojawił się problem z dotarciem na miejsce. Maszyna została skierowana do norweskiego Bergen. Po kilku godzinach oczekiwania drużyna ponownie ruszyła w drogę. I wylądowała około godz. 16.30 polskiego czasu.
W międzyczasie UEFA podjęła decyzję dotyczącą godziny rozpoczęcia spotkania. Jeśli Lech bez kolejnych komplikacji dotrze do Torshavn, rewanż zostanie rozegrany o 21:45 (będzie to godz. 20:45 czasu lokalnego).
Gdzie oglądać mecz Klaksvik - Lech Poznań?
Transmisje spotkania miała przeprowadzić Telewizja Polska. Konkretnie kanał TVP 2. W czasie pierwotnego terminu rozegrania meczu (godz. 19.30) w TVP Sport były zaplanowane inne transmisje - ME w pływaniu i ME lekkoatletyce. Wiele wskazuje na to, że czwartkowa ramówka może ulec zmianie. Czekamy na oficjalne potwierdzenie przez zmian transmisji.