- Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire stał się faktem.
- Były napastnik FC Barcelona może liczyć w USA na kosmiczne zarobki.
- Lewandowski ma być centralną postacią klubu z Chicago i drugim najlepiej zarabiającym piłkarzem w MLS!
Robert Lewandowski w Chicago Fire - zarobki. Miliony dolarów dla Polaka
Saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego dobiegła już końca. Od kilku tygodni spekulowano, gdzie po odejściu z FC Barcelona wyląduje kapitan reprezentacji Polski. Najczęściej wymienianym kierunkiem były Arabia Saudyjska i USA, ale to Amerykanie wykazali zdecydowanie większe zainteresowanie i zacięcie. Przedstawiciele Chicago Fire najpierw zaprosili "Lewego" na oględziny, przedstawili mu swoją wizję i propozycję, dając piłkarzowi czas do namysłu. Ten niewiele później wrócił z pozytywną odpowiedzią i w poniedziałek, 29 czerwca, oficjalnie ogłoszono transfer Lewandowskiego do klubu z Chicago.
Pierwsze słowa nowego trenera Roberta Lewandowskiego. Tak go określił na starcie
Komunikat o transferze polskiego napastnika odbił się szerokim echem na całym świecie. Jedną z poruszanych kwestii są zarobki niespełna 38-latka w nowym klubie. Jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem mówiło się o wypłacie sięgającej blisko 20 milionów dolarów, a po ogłoszeniu Chicago Fire nadeszło potwierdzenie.
"Oficjalnie: Robert Lewandowski został nowym piłkarzem Chicago Fire! Dwuletnia umowa zagwarantuje mu drugi, najwyższy kontrakt w MLS (po Leo Messim) - wraz z bonusami i marketingiem Polak zarobi około 20 mln dolarów za rok. Lewandowski będzie także centralną postacią klubu" - napisał na portalu X Sebastian Staszewski, dziennikarz i autor głośnej książki "Lewandowski. Prawdziwy".
To oznacza podobną wypłatę jak w ostatnim sezonie w Barcelonie. Według różnych źródeł Lewandowski zainkasował ok 20,8 mln euro za ostatni rok czteroletniego kontraktu z "Dumą Katalonii". Wśród bonusów, na które może liczyć w Chicago, wymienia się między innymi procent od sprzedaży koszulek z jego nazwiskiem. Wygląda na to, że "Strażacy" zrobili naprawdę wszystko, by ściągnąć do siebie kolejnego polskiego piłkarza i im się udało.