Pierwsze słowa nowego trenera Roberta Lewandowskiego. Tak go określił na starcie

Robert Lewandowski spełni amerykański sen i od nowego sezonu będzie napastnikiem Chicago Fire. Klub z "Wietrznego Miasta" poinformował, że kapitan reprezentacji Polski podpisał umowę obowiązującą do zakończenia sezonu 2027/28. Transfer zdążył już skomentować Gregg Berhalter, szkoleniowiec Fire.

Robert Lewandowski uśmiechnięty w szarej bluzie, z ujęciem w tle, gdzie pozuje w czerwono-białej koszulce Chicago Fire, stojąc przed ceglaną ścianą. Więcej o transferze przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock; Chicago Fire FC/ Instagram

"Podpisaliśmy kontrakt z globalną ikoną futbolu i najlepszym strzelcem wszech czasów reprezentacji Polski Robertem Lewandowskim" – przekazano w oficjalnym komunikacie.

Chicago Fire ogłosiło transfer Roberta Lewandowskiego za pomocą krótkiego filmu inspirowanego kultowym „Kosmicznym meczem”. To właśnie w ten sposób w słynnej produkcji Warner Bros zaprezentowano Michaela Jordana. Podobieństwa nie kończyły się jednak na samym ujęciu – w obu materiałach wykorzystano także fragment utworu „Fly Like An Eagle”.

ZOBACZ TEŻ: Polała się krew na mundialu! Mocne obrazki podczas meczu Holandii z Marokiem

Zadowolenia z pozyskania 36-letniego napastnika nie ukrywa szkoleniowiec Chicago Fire Gregg Berhalter. Nie ukrywa, że sprowadzenie Lewandowskiego jest kolejnym krokiem w realizacji długofalowej wizji rozwoju klubu.

– Gdy Joe Mansueto [właściciel Chicago Fire] i ja spotkaliśmy się po raz pierwszy, postanowiliśmy zbudować klub światowej klasy, który inspiruje do wielkości, jednoczy Chicago i zdobywa mistrzostwa. Robert uosabia te wartości i reprezentuje standardy, na jakie zasługuje to miasto. To prawdziwy mistrz" – powiedział trener, cytowany przez klub.

Robert Lewandowski kupił wielki jacht [Zdjęcia]

Berhalter zaznaczył również, że obecność jednego z najlepszych napastników ostatnich lat ma pomóc drużynie w osiąganiu ambitnych celów sportowych. – Jego przybycie wzmacnia nasze ambicje, by walczyć o trofea i podnosi standardy klubu na wyżyny godne tego miasta. Nie możemy się doczekać współpracy z nim i tego, by Chicago przekonało się na własne oczy, dlaczego jest jedną z najbardziej szanowanych ikon sportu na świecie – dodał.

ZOBACZ TEŻ: Tak Chicago Fire przedstawiło Lewandowskiego. Nagle odezwał się Bayern Monachium

Transfer Lewandowskiego odbił się szerokim echem nie tylko wśród kibiców, ale także w samym Chicago. Na słynnym stadionie Wrigley Field wyświetlono napis „Welcome Lewandowski”. Do akcji włączył się również legendarny lokal Vienna Beef, przygotowując baner z hasłem: „CHI FIRE SIGN LEWANDOWSKI! 100 FREE POLISH DOGS”, zapowiadając rozdanie stu darmowych hot dogów w polskim stylu.

Rozgrywki MLS pozostają zawieszone z powodu mistrzostw świata, a rywalizacja zostanie wznowiona w połowie lipca. Chicago Fire wróci do gry w nocy z 16 na 17 lipca czasu polskiego meczem z Vancouver Whitecaps, gdzie gra jego przyjaciel z czasów gry w Bayernie Monachium, czyli Thomas Mueller. To właśnie w tym spotkaniu "RL9" może zadebiutować w nowych barwach.