Fani "Blaugrany" często skandują przyśpiewkę „Szczęsny, palacz”. 36-letni bramkarz podszedł do tego z dystansem i bez oporów przyłączył się do śpiewów. W sieci pojawiło się nawet nagranie, na którym w kapeluszu śpiewa razem z kibicami o swoim uzależnieniu.
ZOBACZ TEŻ: To może być koniec Lewandowskiego w Barcelonie? Na razie nie daje gwarancji
W obecnym sezonie Szczęsny zanotował dziesięć występów we wszystkich rozgrywkach i raz zachował czyste konto. Według Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi około 900 tysięcy euro.
Bramkarz z przymrużeniem oka odniósł się też do swoich sukcesów po powrocie z „emerytury”. W rozmowie z Eleven Sports przyznał, że zdobył już pięć trofeów i żartował, że może ustanowił rekord Guinnessa pod względem liczby tytułów po zakończeniu kariery. Dodał, że celuje w dziewięć, bo w kolejnym sezonie można zgarnąć jeszcze cztery. Podkreślił też, że jego rola w zespole raczej się nie zmieni, a kadra Barcelony jest na tyle mocna, by walczyć o triumf w Lidze Mistrzów. Na koniec zażartował, że podczas przerwy brakuje mu nikotyny.
Do końca sezonu La Liga zostały trzy kolejki. Barcelona zmierzy się jeszcze z Deportivo Alavés, Real Betis i Valencia CF. Z kolei Real Madryt zagra z Real Oviedo, Sevilla FC oraz Athletic Bilbao. Ostatnia kolejka rozgrywek odbędzie się 24 maja.