Kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z Canal+ odniósł się do licznych doniesień medialnych. Zainteresowanie "Lewym" wciąż jest bardzo duże – propozycje mają napływać zarówno z Barcelony, jak i z klubów z Serie A (we Włoszech na sporego faworyta wyrasta Juventus), MLS czy Arabii Saudyjskiej. Napastnik jednak zaznacza, że nie zamierza się spieszyć z wyborem.
– Będę czekał na różne opcje i zdecyduję się, co będzie dla mnie i dla mojej rodziny najlepsze – powiedział na wstępie wypowiedzi Lewandowski.
ZOBACZ TEŻ: El Clasico. FC Barcelona mistrzem Hiszpanii! Wielka wygrana z Realem
FC Barcelona zapewniła sobie tytuł mistrza Hiszpanii na trzy kolejki przed końcem sezonu. Drużyna prowadzona przez Hansi Flick pokonała 2:0 Real Madryd po trafieniach Ferrana Torresa i Marcusa Rashforda. W efekcie Wojciech Szczęsny oraz Lewandowski kończą sezon z dwoma trofeami, ponieważ wcześniej zespół wygrał Superpuchar. Wiadomo również, że Szczęsny pozostanie bramkarzem Barcelony w kolejnym sezonie, co sam potwierdził przed El Clasico. W przypadku Lewandowskiego sytuacja nadal pozostaje otwarta.
– Mam 51 dni, więc chwilę czasu jeszcze mam. Zobaczymy. Będę czekał na różne opcje i zdecyduję się, co będzie dla mnie i dla mojej rodziny najlepsze. Więc chwilę pewnie trzeba będzie jeszcze poczekać. Nie da się stwierdzić, co jest ważniejsze – czy ambicje sportowe, czy życie rodzinne. Wszystko jest ważne. Kwestia wyboru i tego, co będziemy czuli. Tym będziemy się kierowali – powiedział.
Po chwili napastnik odniósł się żartobliwie do zaczepki Szczęsnego: Poczekaj, bo chcę lać wodę, że niby długo odpowiadałem i żeby był spokój – dodał Robert.
ZOBACZ TEŻ: GKS Katowice z Rafałem Górakiem celuje w Europę? "Mamy prawo marzyć!"
Jeśli Lewandowski nie przedłuży kontraktu z Barcą, to przed nim ostatnie występy w barwach katalońskiego klubu. Ekipę FCB czekają spotkania z Deportivo Alavés (13.05), Real Betis (17.05) oraz Valencia CF (24.05).