- FC Barcelona pokonała u siebie Bayern Monachium 4:2 i awansowała do finału Ligi Mistrzyń.
- Ewa Pajor podobnie jak w pierwszym półfinałowym meczu (1:1) strzeliła gola Bayernowi.
- Polka po raz szósty zagra w finale LM, ale trofeum jeszcze nie zdobyła!
Ewa Pajor z Barceloną w finale Ligi Mistrzyń. Szósta szansa
Warto podkreślić, że Ewa Pajor była bohaterką całego dwumeczu w półfinale LM. W pierwszym spotkaniu w Monachium, zakończonym remisem 1:1, to właśnie Pajor zdobyła jedyną i niezwykle cenną bramkę dla Barcelony. Spotkanie rewanżowe obfitowało w emocje. Choć to Barcelona była faworytem, Bayern nie zamierzał tanio sprzedać skóry. Wynik otworzyła Salma Paralluelo w 13. minucie, ale już cztery minuty później wyrównała Linda Dallmann. Jeszcze przed przerwą prowadzenie gospodyniom dała Alexia Putellas. Kluczowy moment dla losów dwumeczu nadszedł w 55. minucie. Wtedy to Ewa Pajor precyzyjnym uderzeniem głową podwyższyła wynik na 3:1 i dała swojemu zespołowi komfort psychiczny. Chwilę później drugiego gola dołożyła Putellas. Honorową bramkę dla gości zdobyła jeszcze Dunka Pernille Harder, ustalając wynik na 4:2.
W całej Portugalii mówią o tym, co zrobili 3 Polacy z Porto! Ale historia
Dla „Dumy Katalonii” jest to szósty finał Ligi Mistrzyń z rzędu. Barcelona ma na koncie trzy triumfy, jednak przed rokiem z Pajor w składzie, musiała uznać wyższość Arsenalu. Dla samej Polki droga do finału jest naznaczona ogromną determinacją. Wcześniej czterokrotnie docierała do tego etapu rozgrywek w barwach VfL Wolfsburg, jednak za każdym razem jej drużyna schodziła z boiska pokonana.
Finał z Olympique Lyon odbędzie się 23 maja w Oslo. Czy za szóstym podejściem jedna z najlepszych piłkarek świata w końcu wzniesie upragnione trofeum?