- W czwartek 16 lipca Lech Poznań zagra z Górnikiem Zabrze o Superpuchar Polski.
- Dzień przed meczem ponownie zawrzało po nagłej decyzji podjętej przez PZPN.
- - To brak szacunku do klubu - grzmi trener Lecha Niels Frederiksen.
Burza przed Superpucharem Polski Lech - Górnik! "To brak szacunku"
Do końca mistrzostw świata zostały dwa najważniejsze, medalowe mecze, a w Polsce rozpoczyna się nowy sezon. Jak zazwyczaj, choć w ostatnich latach nie zawsze, zostanie zainaugurowany starciem o Superpuchar Polski. Przez długi czas nie było to pewne, bo PZPN i kluby nie mogły dojść do porozumienia w sprawie lokalizacji i terminu. Ostatecznie udało się dojść do porozumienia i 16 lipca w Poznaniu dojdzie do konfrontacji mistrza kraju ze zdobywcą Pucharu Polski. Niestety, dzień przed meczem na jaw wyszło kolejne zamieszanie związane z organizacją tego prestiżowego spotkania.
Skandaliczne sceny po półfinale Anglia - Argentyna! Haniebne zachowanie, wszystko się nagrało
Galeria: Feta Lecha Poznań
- Dowiedziałem się o tym przed wejściem na salę, że PZPN poinformował klub dzień przed meczem, że w jego trakcie wprowadzane są wszystkie nowe zasady, które widzimy na mundialu. Podczas gdy poza suchą informacją, nie dostaliśmy żadnej prezentacji ani nie odbyło się żadne szkolenie w związku ze zmianą przepisów - zdradził podczas przedmeczowej konferencji poirytowany trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, cytowany przez Dawida Dobrasza.
Chodzi m.in. o przepisy ograniczające tzw. grę na czas, ale też słynny już obrazek z mundialu, gdy za zasłanianie ust pokazywano piłkarzom czerwoną kartkę.
Oczekiwałbym, że jeśli jest taka zmiana przepisów, to jakiś sędzia przyjedzie i wytłumaczy drużynie, na czym polegają zmiany. Jutro będzie to przedstawiał... nasz kierownik drużyny. Nie jest to poważna sytuacja. Kierownik to nie sędzia i nie ma pełnych kompetencji na temat zasad gry. Jeśli PZPN jest organizatorem meczu, to powinien nieco poważniej podchodzić do takich spraw. Myślę, że to brak szacunku do klubu, a informowanie na dzień przed meczem bez żadnego szkolenia i wizyty kogoś ze związku jest niepoważne - dodał Frederiksen.
Co więcej, PZPN potwierdził w rozmowie z portalem Roosevelta 81, że w tym roku nie wypłaci żadnych nagród pieniężnych za Superpuchar. Wcześniej było to co najmniej 200 tys. złotych dla zwycięzcy i 100 tys. dla pokonanego.