- Ukraina, potencjalny rywal Polski w barażach o mundial, straciła swoją największą gwiazdę.
- Artem Dowbyk, król strzelców ligi hiszpańskiej, doznał poważnej kontuzji uda i będzie pauzował przez kilka miesięcy.
- Ta sytuacja może mieć bezpośredni wpływ na szanse Polski w walce o awans na Mistrzostwa Świata.
Król strzelców La Liga musi iść pod nóż
Fatalne wieści napłynęły z Włoch. Jak poinformowała agencja ANSA, 28-letni Artem Dowbyk doznał kontuzji lewego uda. Po serii dokładnych badań diagnostycznych sztab medyczny AS Romy, w której występuje również polski obrońca Jan Ziółkowski, podjął decyzję o konieczności przeprowadzenia operacji. Oznacza to, że napastnik będzie pauzował przez dłuższy okres, szacowany nawet na kilka miesięcy. Dla ukraińskiego piłkarza, który w sezonie 2023/24 w barwach Girony sięgnął po koronę króla strzelców Primera Division, to koniec marzeń o występie w kluczowych dla jego kraju meczach.
Ukraina osłabiona, ale nie jedyna. Szwedzi też mają problem
Absencja Dowbyka to potężne osłabienie siły ofensywnej reprezentacji Ukrainy przed marcowymi barażami o mundial. Nasi wschodni sąsiedzi zmierzą się 26 marca w półfinale ze Szwecją. Co ciekawe, Skandynawowie również przystąpią do tego starcia prawdopodobnie osłabieni. Z powodu urazu w meczu tym najpewniej nie zagra gwiazdor Liverpoolu, Alexander Isak. Mimo wszystko brak tak bramkostrzelnego zawodnika jak Dowbyk to znacznie większy problem dla ukraińskiej kadry.
Przeczytaj także: Dla niej strzela Artem Dovbyk! Kiedy zobaczycie żonę autora gola w meczu z Barceloną, rozgrzejecie się jak majówkowy grill! [ZDJĘCIA]
Zwycięzca tego spotkania, które odbędzie się w hiszpańskiej Walencji, zagra 31 marca w wielkim finale o awans na mistrzostwa świata. Rywalem będzie lepszy z pary Polska – Albania. Kontuzja kluczowego napastnika Ukrainy może więc mieć bezpośredni wpływ na szanse biało-czerwonych w ewentualnym starciu decydującym o udziale w turnieju.