Problemy Jana Urbana przed meczem Polska - Albania
Już w czwartek, 26 marca, reprezentacja Polski rozegra pierwszy barażowy w drodze na mundial 2026, który odbędzie się w USA, Meksyku i Kanadzie. Jeśli wygramy, to pięć dni później (31 marca) zagramy w finale baraży ze zwycięzcą spotkania Ukraina - Szwecja. Jak to zwykle bywa przed ważnymi meczami naszej drużyny narodowej, problemów nie brakuje. Chyba największym jest to, że w spotkaniu Polska - Albania nie będzie mógł zagrać dobrze spisujący się w barwach Atalanty Bergamo Nicola Zalewski. Jest jednak także dobra wiadomość. Do drużyny FC Porto niedawno z dobrym skutkiem wszedł Oskar Pietuszewski. 17-latek ostatnio zdobył gola w 13. sekundzie spotkania z FC Arouca. Wydaje się, że gracz "Smoków" mógłby zastąpić Zalewskiego w meczu z Albanią. Co na to Jan Urban? Jak to on - do sprawy podchodzi ze stoickim spokojem.
Nicola Zalewski awansował! Wszyscy ich skreślili, a oni odrodzili się jak feniks z popiołów
Galeria: Nicola Zalewski i jego dziewczyna Emily Pallini na pokazie mody
Jan Urban o Oskarze Pietuszewskim i Nicoli Zalewskim
W rozmowie z portalem Sport.pl selekcjoner naszej kadry nie był zaskoczony pytaniem o Oskara Pietuszewskiego. - We wszystkich moich rozmowach z dziennikarzami pada nazwisko Pietuszewskiego. Rozumiem, że wasza praca polega na tym, żeby pytać, ale ja nie mogę jeszcze nic powiedzieć. Obserwujemy postępy Pietuszewskiego, jak każdego innego kandydata do kadry. Być może uznamy, że warto powołać go na baraże, ale tak samo prawdopodobne jest, że będzie nadal grał w zespole młodzieżowym - podkreślił Jan Urban, który bardzo ubolewa nad tym, że w meczu z Albanią nie będzie mógł skorzystać z Nicoli Zalewskiego.
Mogę powiedzieć tyle, że kara dla Zalewskiego jest dla nas dotkliwa. To znakomity piłkarz, który robi różnicę na boisku, nawet jeśli miewa czasem słabsze mecze. W spotkaniu z Albanią będzie bardzo trudno go zastąpić i to na pewno jest dla kadry problem. Mówiłem o tym wiele razy, że nie mamy w Polsce wielu piłkarzy klasy reprezentacyjnej, dlatego nieustannie musimy drżeć o zdrowie kandydatów do kadry. Nie mamy trzech równorzędnych piłkarzy na każdą pozycję, co oczywiście nie jest żadną nowością ani odkryciem
- ocenił selekcjoner reprezentacji Polski.