Matty Cash ważnym elementem reprezentacji Jana Urbana
Matty Cash świetnie odnajduje się w reprezentacji prowadzonej przez Jana Urbana. Selekcjoner on początku swojej kadencji mocno postawił na zawodnika Aston Villi. Ten błyskawicznie udowodnił, że nie bezpodstawnie. W dwóch pierwszych meczach kadry Urbana Cash strzelił gola (z Holandią i z Finlandią). Oba pojedynki rozgrywane były w ramach eliminacji do MŚ 2026. Potem boczny obrońca (lub wahadłowy) zagrał jeszcze w pięciu meczach kwalifikacyjnych do mundialu, w tym w ostatnim - przegranym 2:3 - finale baraży ze Szwecją. Teraz zawodnik występujący na co dzień w Premier League będzie ważnym elementem naszej kadry w spotkaniach Ligi Narodów. Podczas trwającego zgrupowania reprezentacja Polski rozegra aż cztery spotkania w tych rozgrywkach. Pierwsze odbędzie się już w piątek, 25 września, na Stadionie Narodowym w Warszawie. Matty Cash zdaje się być do tego meczu perfekcyjnie przygotowany.
Media huczały po tym zachowaniu Matty'ego Casha. To było brutalne
Matty Cash z pomocnikiem i pokaźnym kartonem z butami
Pomóc w dobrym występie i zdobyciu trzech punktów na otwarcie Ligi Narodów mają zapewne buty, które przyjechały do Matty'ego Casha na zgrupowanie kadry. Paparazzi uchwycili dziwne sceny, w tym moment, gdy pod hotel, w którym stacjonują podopieczni Jana Urbana, zajechało auto z dużym bagażnikiem. Po chwili obrońca wyjął z niego pokaźnych rozmiarów karton. Jak się wkrótce okazało, były w nim piłkarskie buty. Obuwie w swoje ręce wziął tajemniczy pomocnik Casha, który prawdopodobnie przyjechał z piłkarzem z Anglii. Mamy nadzieje, że nowe korki będą najlepiej służyły na murawie podczas meczu Polska - Bośnia i Hercegowina, a także w kolejnych spotkaniach Ligi Narodów. Przypomnijmy, że po rywalizacji z Bośniakami czeka nas wyjazdowy mecz ze Szwecją (28 września). Potem nasi reprezentanci wrócą do Warszawy na spotkanie z Rumunią (2 października). Trzy dni później zagramy rewanż z Bośnią i Hercegowiną, tym razem na wyjeździe.
Smakowite porównanie Matty'ego Casha przed meczem z Holandią. Zdał egzamin na prawdziwego Polaka