Zespół z Birmingham od początku kontrolował przebieg spotkania i wygrał 3:0. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisali się Youri Tielemans oraz Emiliano Buendía, a po zmianie stron wynik ustalił Morgan Rogers.
Pełne spotkanie rozegrał również Matty Cash. Reprezentant Polski solidnie prezentował się w defensywie, choć nie odegrał większej roli pod bramką rywali. W końcówce oddał strzał sprzed pola karnego po rzucie rożnym, jednak piłka wyraźnie minęła bramkę Freiburga.
Najwięcej uwagi wokół występu Polaka wzbudziła jednak sytuacja z 21. minuty. Matty Cash ostro zatrzymał jednego z przeciwników i był bliski poważniejszych konsekwencji. Arbiter ostatecznie ukarał go jedynie żółtą kartką. Internet, głównie media społecznościowe i biorący w dyskusji widzowie są skorzy wydać ostrzejszy wyrok na polskim kadrowiczu. Cashy miał jednak szczęście, że arbiter nie wyrzucił go z boiska, a okolicznością łagodzącą mógł okazać się fakt, że podczas ataku na rywala – najpierw udało mu się wybić piłkę.
Do tego momentu odnieśli się m.in. dziennikarze Daily Mail. – Matty Cash został drugim zawodnikiem Aston Villi ukaranym żółtą kartką za nierozważny atak, tym razem na Vincenzo Grifo. Choć nie byli w niebezpieczeństwie, Villa była nieco nerwowa, a na czole Emery'ego pojawiły się zmarszczki – napisali Anglicy.
Emery po raz kolejny potwierdził swoją renomę specjalisty od Ligi Europy. Wcześniej triumfował w tych rozgrywkach z Sevillą i Villarrealem.
Przed kibicami pozostały jeszcze dwa europejskie finały. O trofeum UEFA Europa Conference League zagrają Crystal Palace i Rayo Vallecano, natomiast w finale UEFA Champions League zmierzą się Paris Saint-Germain oraz Arsenal FC.