PZPN zrywa współpracę. Wszystko przez wielki skandal! „Zagrażali zdrowiu i życiu uczestników”

2026-02-03 13:42

Koniec współpracy w cieniu skandalu na Narodowym. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o definitywnym zerwaniu relacji ze Stowarzyszeniem „To My Polacy”. Decyzja ta jest bezpośrednią konsekwencją niebezpiecznych incydentów podczas meczu Polska - Holandia, kiedy to na murawę, w kierunku piłkarzy, poleciały race.

  • Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o zerwaniu współpracy ze Stowarzyszeniem „To My Kibice”
  • Jest to pokłosie wydarzeń na meczu Polska – Holandia i obrzuceniem racami murawy
  • PZPN przyznał, że zagrożenie mogło nieść za sobą znacznie poważniejsze skutki

PZPN zrywa współpracę z „To My Kibice”

Polski Związek Piłki Nożnej powiedział "dość". Federacja oficjalnie poinformowała o definitywnym zakończeniu współpracy ze Stowarzyszeniem „To My Polacy”. Decyzja ta jest reakcją na skandaliczne wydarzenia, do których doszło w listopadzie na PGE Narodowym, kiedy to życie i zdrowie uczestników meczu zostało zagrożone przez chuligańskie wybryki.

Przedstawiciele stowarzyszenia usłyszeli decyzję związku podczas spotkania w siedzibie federacji, które odbyło się z udziałem wiceprezesa PZPN, Adama Kaźmierczaka. Władze polskiej piłki nie zamierzały dłużej przymykać oka na incydenty, które mogły kosztować reprezentację znacznie więcej niż tylko karę finansową.

Kością niezgody stały się dantejskie sceny, które rozegrały się 14 listopada 2025 roku podczas meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 przeciwko Holandii. Spotkanie musiało zostać przerwane na kilka minut po tym, jak z trybun na murawę poleciały środki pirotechniczne.

Sytuacja była skrajnie niebezpieczna – race lądowały w pobliżu fotoreporterów, samych piłkarzy, a co najgorsze, również w kierunku dzieci podających piłki. – Takie działania bezpośrednio zagrażały zdrowiu i życiu uczestników wydarzenia – czytamy w oświadczeniu związku.

Pełna treść komunikatu Polskiego Związku Piłki Nożnej:

Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że współpraca ze Stowarzyszeniem „To My Polacy” została definitywnie zakończona. Przedstawiciele organizacji zostali o tym poinformowani podczas dzisiejszego spotkania z Wiceprezesem PZPN Adamem Kaźmierczakiem w siedzibie federacji.

Decyzja ta jest konsekwencją skandalicznych i niebezpiecznych wydarzeń, które miały miejsce podczas meczu kwalifikacji do MŚ 2026 Polska - Holandia, rozegranego 14 listopada 2025 roku na PGE Narodowym.

Spotkanie zostało przerwane na kilka minut z powodu rażącego złamania regulaminu i skrajnie niebezpiecznego zachowania części osób, w tym użycia materiałów pirotechnicznych i wrzucenia ich na murawę – w kierunku dzieci podających piłki, fotoreporterów oraz samych piłkarzy. Takie działania bezpośrednio zagrażały zdrowiu i życiu uczestników wydarzenia.

W wyniku tych incydentów federacja stanęła w obliczu realnego zagrożenia zamknięcia stadionu przed kolejnymi meczami barażowymi, a finalnie została ukarana przez UEFA dotkliwą karą finansową.

– Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne. Każdy mecz reprezentacji narodowej powinien być prawdziwym świętem piłki nożnej - miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich uczestników. Incydenty tego typu niosą ze sobą ogromne ryzyko: zagrożenie bezpieczeństwa, straty wizerunkowe i ryzyko utraty możliwości kibicowania polskiej drużynie. Nie możemy na to pozwolić. Reprezentacja Polski zasługuje na doping, który jednoczy, a nie dzieli – podkreśla Adam Kaźmierczak, Wiceprezes PZPN ds. organizacyjno-finansowych.

Quiz. Ci piłkarze już nie grają w reprezentacji Polski. Pamiętasz ich?
Pytanie 1 z 17
Jak nazywa się ten piłkarz?