Na ten moment Śląsk jest blisko bezpośredniego awansu – na trzy kolejki przed końcem sezonu 1. Ligi ma cztery punkty przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków. Nie można jednak wykluczyć scenariusza, w którym spadnie na trzecie miejsce i będzie musiał walczyć o awans w barażach.
W takiej sytuacji wrocławianie rozegraliby półfinał u siebie, a ewentualny finał – zaplanowany właśnie na 31 maja – również odbyłby się we Wrocławiu. Tymczasem tego samego dnia na Tarczyński Arenie ma się odbyć mecz Polski z Ukrainą.
ZOBACZ TEŻ: 70 milionów euro za polskiego piłkarza?! To się naprawdę stało. FC Porto ogłasza
Jak podaje „Gazeta Wrocławska”, mimo tej kolizji istnieje szansa, że mecz kadry pozostanie we Wrocławiu.
Reprezentacja Polski: nocny powrót do hotelu po meczu [Zdjęcia]
Według „Gazety Wrocławskiej” PZPN analizuje różne rozwiązania. Jednym z nich jest przeniesienie meczu reprezentacji do innego miasta. Inną opcją jest rozegranie obu spotkań tego samego dnia – zwłaszcza że za organizację odpowiada ta sama instytucja, a transmisje zapewnia TVP. Niewykluczone więc, że mecz barażowy odbyłby się np. o 13:00, a spotkanie reprezentacji wieczorem, o 20:30.
ZOBACZ TEŻ: Amerykanie oszaleli! Ogłosili się mistrzami świata, jest nagranie! Szokująca bezczelność
Gdyby doszło do realizacji takiego wariantu, murawa stadionu we Wrocławiu zostałaby w maju poddana bardzo intensywnej eksploatacji, bowiem zaplanowane są na nim też dwa inne mecze towarzyskie. Sumując wszystko, kalendarz byłby mocno zapełniony, bo aż 5 spotkań (jeśli Śląsk będzie w barażach).