- Świat futbolu w żałobie: Franco Baresi, legendarny obrońca AC Milan i symbol wierności, zmarł w wieku 66 lat.
- Mimo walki z problemami zdrowotnymi, Baresi pozostawił niezatarte dziedzictwo; AC Milan pożegnał go wzruszającymi słowami.
- Odkryj, dlaczego jego koszulka z numerem 6 została zastrzeżona na zawsze i co jego odejście oznacza dla historii futbolu.
AC Milan w żałobie. "Uosabiał serce i duszę"
Wiadomość o śmierci Baresiego wstrząsnęła całym środowiskiem piłkarskim, a w szczególności jego macierzystym klubem. AC Milan opublikował poruszający komunikat, w którym podkreślił, jak wielką postacią dla "Rossonerich" był ich wieloletni kapitan.
- Cała historia AC Milan jest w łzach. Ogłoszenie straty kogoś, kto uosabiał serce i duszę AC Milan, jest niezwykle trudne. Musimy być silni i zebrać całą energię, nawet w tym najsmutniejszym momencie. Jego przykład i uczciwość na zawsze zapiszą się w DNA klubu, tak jak jego kultowa koszulka z numerem 6 - napisano w oficjalnym oświadczeniu.
Przeczytaj także: Nie żyje Franco Baresi. Był absolutną legendą futbolu
Symbol wierności i legenda defensywy
Baresi był uznawany za jednego z najwybitniejszych obrońców w historii futbolu. Całą swoją piłkarską karierę spędził w barwach AC Milan, dla którego rozegrał ponad 700 meczów, stając się symbolem wierności klubowym barwom. Z mediolańskim zespołem sięgnął po niezliczone trofea, w tym trzy razy po Puchar Europy, sześć tytułów mistrza Włoch, dwa Puchary Interkontynentalne, trzy Superpuchary Europy i cztery Superpuchary Włoch.
Zobacz też: Nie żyje legenda futbolu. Król strzelców przegrał walkę z okrutną chorobą
Od mistrzostwa świata po łzy w finale
Był także kluczową postacią reprezentacji Włoch, w której rozegrał 81 spotkań. W 1982 roku znalazł się w kadrze, która zdobyła mistrzostwo świata, choć na tamtym turnieju nie zagrał ani minuty. Prawdziwą legendą stał się jednak jako kapitan drużyny, którą doprowadził do finału mundialu w 1994 roku. Włosi przegrali wówczas po rzutach karnych z Brazylią, a Baresi był jednym z zawodników, którzy nie wykorzystali swojej "jedenastki".
Numer 6 na zawsze jego
Karierę zakończył w 1997 roku. W dowód uznania za jego zasługi, AC Milan zastrzegł koszulkę z numerem 6. Był to pierwszy taki przypadek w historii włoskiej piłki nożnej. W 2020 roku został mianowany honorowym prezesem klubu. Ostatni raz publicznie pojawił się w lutym tego roku podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, wnosząc wraz z Giuseppe Bergomim znicz olimpijski na stadion San Siro.