Rzymianie rozstrzygnęli spotkanie dopiero po przerwie, w czym pomogła im też czerwona kartka dla jednego z piłkarzy Hellasu. Gole dla Romy strzelili Donyell Malen oraz Stephan El Shaarawy (który tym trafieniem pożegnał się z klubem). Rzymianie w dosyć bezbolesny sposób postawili kropkę nad i.
Jan Ziółkowski pojawił się na murawie wraz z początkiem drugiej połowy, gdy na tablicy wyników utrzymywał się jeszcze bezbramkowy remis. Gdy spojrzy się na suchy wynik, może wydawać się, że Polak zaliczył solidny występ — Roma przecież nie straciła gola, a sama zdobyła dwa trafienia już po jego wejściu na boisko. Końcówka meczu potoczyła się jednak dla niego mniej korzystnie...
ZOBACZ TEŻ: Lukas Podolski pięknie zakończył karierę. Wprowadził Górnika do Europy
W 71. minucie Ziółkowski został ukarany żółtą kartką, a zaledwie dwie minuty później trener zdecydował się go zmienić, prawdopodobnie nie chcąc ryzykować czerwonej kartki. Eksperci zaznaczyli również, że polski stoper popisał się prostą stratą piłki w środku pola, co miało wpłynąć na drastyczną decyzję trenera Gasperiniego. W miejsce byłego zawodnika Legia Warszawa wszedł Manu Koné. Ostatecznie Polak spędził na boisku tylko 28 minut.
W całym sezonie Serie A Ziółkowski zanotował 18 występów, jednak nie zdobył ani jednej bramki i nie zaliczył asysty (trafił za to w Lidze Europy w meczu z Panathinaikosem). Coraz wyraźniej widać również, że jego pozycja w zespole osłabła. W ostatnich tygodniach często oglądał mecze z ławki rezerwowych lub pojawiał się na murawie jedynie na krótkie fragmenty spotkań. Ostatni raz w podstawowym składzie ligowego meczu wybiegł jeszcze 6 stycznia przeciwko Lecce.
AS Roma zakończyła sezon na 3. miejscu w Serie A.
ZOBACZ TEŻ: Marek Papszun o przeczuciu i walce o puchary. Zadecydował jeden strzał