Katarzyna Wasick pełna emocji po zdobyciu złota. "Walczyłam jak wilk"

Pokazała, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i że nie przejmuje się opiniami innych. Katarzyna Wasick w pięknym stylu wywalczyła mistrzostwo Europy na 50 stylem dowolnym. Już stawia przed sobą kolejne wyzwanie. Jej marzeniem jest występ na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles.

  • Katarzyna Wasick zdobyła złoty medal Mistrzostw Europy w Paryżu, udowadniając, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych.
  • Polska pływaczka nie tylko pobiła własny rekord kraju na 50 m stylem dowolnym, ale też pokonała legendarną Sarah Sjoestroem.
  • Odkryj, co napędzało ją do walki i jakie ambitne cele, z Igrzyskami w Los Angeles na czele, stawia przed sobą!

W finale wprawiła w osłupienie siebie, bo nie dość, że wygrała, to ustanowiła rekord Polski. Poprzedni, który także należał do niej, poprawiła o 0,11 s.

- Byłam skupiona na dystansie - powiedziała Wasick w materiale wideo udostępnionym przez Polsat Sport. - Chciałam, jak najlepiej popłynąć i pokazać prawdziwą Kasię. Przed startem powiedziałam: panie Boże daj mi to, na co jestem przygotowana. Jak zobaczyłam tablicę, to nie mogłam w to uwierzyć. To było coś pięknego. Nadal w to troszkę nie dowierzam, ale już oswajam się z tym medalem. Towarzyszy mi dużo emocji i dumy, że dałam radę i zrobiłam to. Walczyłam jak wilk - wyznała.

Wszyscy czekali na Ewę Swobodę i Anastazję Kuś, a z samolotu wyszła inna bohaterka! Poznajesz?

Pływaczka zdaje sobie sprawę z sukcesu. W końcu to za nią przypłynęła utytułowana Sarah Sjoestroem. Polska mistrzyni ma ogromny szacunek Szwedki.

- Jest niesamowitą zawodniczką - podkreśliła Wasick. - Wiele razy stawałam na drugim miejscu. Przegrywałam i nigdy nie mogłam z nią wygrać. To taki damski Michael Phelps. To był jej 30. medal na mistrzostwach Europy. Wygrałam z nią, pobiłam rekord Polski i pobiłam własne limity. Wszyscy mówili mi, że najlepsze lata są za mną. A ja dalej idę do przodu. Nie boję się i mam motywację. Mam to doświadczenie i chcę z niego korzystać - zapowiedziała.

Katarzyna Wasick po złotym medalu w Paryżu. "Byłam jak waleczny wilk"

Ogromne emocje towarzyszyły jej nie tylko podczas wyścigu, ale również w trakcie ceremonii wręczania medali. Wszystko odbyło się 15 sierpnia w dniu Święta Wojska Polskiego, co miało dla niej szczególne znaczenie.

- Czułam ogromną dumę i wzruszenie - przyznała. - Reprezentuję Wojsko Polskie. Jestem żołnierzem. To, że w dzień Wojska Polskiego stanęłam na najwyższym podium, to wielka duma. To, że wszyscy w Polsce mogli wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego było dla mnie wielkim wyróżnieniem. Emocje same przyszły. Nie musiałam ich szukać. To był piękny dla nas moment - dodała.

Złoty medal dla Polski na ME w pływaniu! Katarzyna Wasick zdobyła Paryż!

Wasick jest ambitna i już wyznaczyła sobie kolejny cel do zrealizowania. Chciałaby wystartować w Los Angeles. Do tej pory była na pięciu igrzyskach olimpijskich.

- Czułam się dobrze na tych zawodach - tłumaczyła. - Ktoś może się zainspirować moim wyścigiem. Kolejnym marzeniem są igrzyska w Los Angeles. Mam nadzieję, że jest to rozpoczęcie takiego pięknego rozdziału do Los Angeles 2028 - zadeklarowała Wasick.

Klaudia Kazimierska o finale 1500 m na mistrzostwach Europy. "Bardzo dużo kosztował mnie ten medal"

Najlepsza polska pływaczka Katarzyna Wasick: - Przyjechałam tutaj po medal!