Polski kierowca w ekstremalnie niebezpiecznym wyścigu w chmurach! Maciej Serafin gotowy do piekielnie trudnej rywalizacji

2026-04-29 10:59

Maciej Serafin, dwukrotny mistrz Europy i trzykrotny mistrz kraju w wyścigach górskich, jako pierwszy w historii Polak stanie niebawem na starcie słynnego „Wyścigu do Chmur”. Pikes Peak International Hill Climb odbędzie się 21 czerwca, więc nasz reprezentant znajduje się w ogniu przygotowań. Specjalnie przebudowany samochód ruszył już w drogę przez Atlantyk do USA.

  • Maciej Serafin jako pierwszy Polak wystartuje w legendarnym wyścigu Pikes Peak International Hill Climb, znanym jako „Wyścig do Chmur”.
  • Przygotowania do wyścigu obejmują specjalistyczne modyfikacje samochodu, który właśnie podróżuje przez Atlantyk.
  • Kierowca intensywnie trenuje w symulatorze i w warunkach wysokogórskich, aby sprostać ekstremalnym wyzwaniom trasy.
  • Dowiedz się więcej o przygotowaniach do tego historycznego startu!

Mówiąc o „Race to the Clouds” bez wahania można użyć sformułowania „legendarny”. Wyścig odbywa się od 110 lat, więc sięga historią początków motoryzacji. Od pierwszej edycji stanowił ogromne wyzwanie, ze startem na wysokości 2800 m n.p.m. i metą na 4300 m n.p.m. Ze zmiennymi warunkami pogodowymi i przede wszystkim wymagającą, licząca 156 zakrętów trasą, pozbawioną barier ochronnych. Trudno się dziwić, że szybko zaczął rozpalać emocje kierowców z całego świata.

Nowa konstrukcja i podróż przez ocean

Pikes Peak International Hill Climb ma opinię jednego z najtrudniejszych wyścigów globu. Również pod kątem selekcji. Co roku ponad tysiąc kierowców aplikuje o jedno z 75 miejsc. W 2026 po raz pierwszy, po pozytywnej weryfikacji, zaproszenie do rywalizacji otrzymał Polak – Maciej Serafin. Dwukrotny mistrz Europy zna się na rzeczy i przygotowania do czerwcowego startu rozpoczął już w styczniu.

- Specjalnie na ten wyścig kupiłem Hondę Civic TCR/JAS i razem z zespołem dokonaliśmy w niej kilku modyfikacji. Silnik ma kute korby i tłoki, wzmocniony blok silnika i przewymiarowaną turbosprężarkę. Wszystko po to, by w warunkach ograniczonej ilości tlenu oraz zmianach ciśnienia utrzymać od startu do mety jak największą moc. Choć i tak spadnie ona na szczycie o ok. 40 procent – tłumaczy Serafin.

Przeczytaj także: Ukończył tylko jedną szkołę. Wykształcenie Roberta Kubicy totalnie cię zaskoczy!

Po serii testów samochodu na Torze Silesia, kierowca nie krył zadowolenia z jego osiągów, więc bez obaw mógł wysłać go w pięciotygodniową podróż do USA. W pierwszej połowie kwietnia auto trafiło na pokład statku, który obecnie płynie przez Atlantyk. Wraz z nim zespół wysłał 24 koła, zapasowe opony, dodatkowy silnik, skrzynię biegów i całą masę części. Transport dotrze do wybrzeży Ameryki Północnej w połowie maja, a następnie pokona kolejne 3000 km lądem do Kolorado.

Mont Blanc i symulator

- Mechanicy wykonali już swoją pracę, teraz moja kolej. To, co spędza mi sen z powiek, to trasa. Muszę ją doskonale poznać i zapamiętać każdy ze 156 zakrętów. Kilkusetmetrowe przepaście i zakręty bez barier nie wybaczają błędów. A przecież bezpieczeństwo to jedno, a ja chcę powalczyć o dobry wynik w klasie Time Attack 1. Muszę więc mieć każdy fragment trasy w głowie – podkreśla Maciej Serafin.

By osiągnąć taki poziom znajomości trasy, małopolski kierowca, kilka razy w tygodniu spędza przynajmniej dwie godziny w symulatorze. - To żmudna praca, po której jestem wykończony - przyznaje.

To jednak oczywiście nie jest jedyny element przygotowań. W programie obok kardio, ważną pozycję stanowi trening organizmu do wysiłku w warunkach ograniczonego tlenu. Z końcem kwietnia Serafin wyjechał do Chamonix i trenował pod Mont Blanc, na wysokości 3800 m n.p.m.

W kalendarzu przed „Wyścigiem do Chmur” nie brakuje też oczywiście startów. W kwietniu były to zawody endurance w czeskim Moście. Dwie godziny za kierownicą i pokonywanie kolejnych okrążeń pomogły Serafinowi w pracy nad koncentracją. Z kolei 15 i 16 maja zaplanował start w rundzie mistrzostw Polski w wyścigach górskich w Korczynie. Dwa tygodnie później, nasz kierowca uda się już do USA, gdzie zgodnie z zasadami ma możliwość przeprowadzenia dwóch tur treningowych na trasie Pikes Peak. Następnie czekają go kwalifikacje i wielki wyścig 21 czerwca.

QUIZ: Co wiesz o Robercie Kubicy? Jeśli nie trafisz 10/10, to znaczy, że nie jesteś prawdziwym kibicem
Pytanie 1 z 10
W którym roku urodził się Kubica?