- Ogromna afera podczas zawodów judo w Bielsku-Białej
- Trenerzy klubu Golden Fighters z Izraela mieli zaatakować innego trenera i sędziów
- To pokłosie porażki ich podopiecznego w jednej z walk
Sędzia i trener zaatakowany podczas zawodów judo w Bielsku-Białej
Miał być sportowy duch rywalizacji i święto młodzieżowego judo, a skończyło się awanturą, interwencją ochrony i dyplomatycznym zgrzytem. Podczas turnieju w Bielsku-Białej doszło do gorszących scen z udziałem ekipy z Izraela. Organizatorzy mówią o fizycznej napaści na sędziego, z kolei izraelskie media i dyplomaci grzmią o antysemityzmie i ataku na dzieci.
Do incydentu doszło podczas międzynarodowych zawodów judo, które zgromadziły w Bielsku-Białej młodych adeptów sztuk walki z wielu krajów. Spokojna rywalizacja została przerwana w momencie, gdy na jednej z mat walczyli reprezentanci izraelskiego klubu Golden Fighters.
Według relacji organizatorów i świadków, punktem zapalnym stał się werdykt sędziowski, z którym nie mogli pogodzić się szkoleniowcy z Izraela. Niezadowolenie błyskawicznie przerodziło się w agresję. Trenerzy Golden Fighters mieli wejść na matę, blokując rozpoczęcie kolejnego pojedynku.
Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Jak relacjonują obecni na miejscu, doszło do szarpania arbitra, a nawet uderzenia. Emocje były tak duże, że o włos nie doszło do zbiorowej bójki na środku hali sportowej. W tle słychać było apel konferansjera: „Stop, tu są dzieci!”, które musiały patrzeć na agresję dorosłych.
Wideo z awantury pojawiło się w sieci!
Reakcja organizatorów turnieju była natychmiastowa i bezkompromisowa. Za rażące naruszenie zasad fair play oraz agresywne zachowanie, cały izraelski klub został usunięty z zawodów.
Zupełnie inny przebieg zdarzeń przedstawiają media w Izraelu. Tamtejsze portale informacyjne opisują wydarzenia w Bielsku-Białej jako akt antysemityzmu. Według ich relacji, to młodzi zawodnicy z Izraela mieli paść ofiarą fizycznego i słownego ataku ze strony Polaków, a niekorzystne sędziowanie było celowe.
Sprawa błyskawicznie nabrała rangi politycznej. Do gry wkroczyła Ambasada Izraela w Polsce. Dyplomaci zażądali oficjalnych wyjaśnień od organizatorów oraz polskich władz, sugerując, że incydent miał podłoże nienawiści na tle narodowościowym.
