- Katarzyna Niewiadoma-Phinney po raz kolejny zachwyciła świat, zdobywając drugie miejsce w Tour de France Femmes i przedłużając swoją serię podium.
- Polska kolarka prowadziła w wyścigu po wygranym etapie, lecz kontrowersyjne wydarzenia i oskarżenia o nieczystą grę zmieniły bieg rywalizacji.
- Dowiedz się, co dokładnie wzburzyło Niewiadomą-Phinney i jak skomentowała zachowanie rywalki, które mogło zadecydować o jej zwycięstwie!
Przed startem wymieniano ją w gronie kandydatek to triumfu. - Podchodzę do niego z czystym umysłem i ciałem, gotowa na nowe doświadczenia i oczywiście zwycięstwo - deklarowała Niewiadoma-Phinney (Canyon-SRAM) przed rozpoczęciem zmagań.
Katarzyna Niewiadoma na podium Tour de France! Holenderka poza zasięgiem
Na pierwszym etapie była siódma, a piąty skończyła na podium. To pozwoliło jej wskoczyć na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Najlepiej spisała się na siódmym etapie, który zakończył się jej zwycięstwem po ponad 8 km ucieczce na Mont Ventoux. Dzięki temu wyszła na pozycję liderki w „generalce”. W tym momencie prowadziła z przewagą 15 sekund nad Demi Vollering.
Największe emocje miały miejsce na ósmym etapie, w których doszło do przetasowań na czele. Wygrała go wspomniana Vollering, a Polka minęła linię mety jako trzecia. Wtedy rywalki zamieniły się miejscami w „generalce”. Przed ostatnim wyścigiem Holenderka wypracowała sobie przewagę ośmiu sekund.
Jednak nasza zawodniczka była oburzona tym, co wydarzyło się w trakcie tego etapu. Nie spodobało się jej to, jak zachowała się Celia Gery, która jeździ w grupie FDJ United-Suez, tej samej co Vollering. Niewiadoma-Phinney pozwoliła sobie na szczere wyznanie. Była tak zirytowana tą sytuacją, że już na mecie... przerwała wywiad Francuzki.
- Byłam zła na początku podjazdu, bo Gery celowo przyblokowała mnie przy barierkach - mówiła wzburzona Polka, cytowana przez PAP. - Jeśli one chcą rywalizować, to powinny robić to fair, a nie szukać sposobu na przyblokowanie mnie. To dziecinne. Straciłam do nich szacunek - wyznała reprezentantka Polski.
To on wygrał Tour de Pologne. Wszystko już rozstrzygnięte! Płacz po wyścigu
Jednak dziewiąty etap nie przyniósł już zmiany. Zwyciężyła w nim Vollering, a Polka przyjechała jako trzecia ze stratą 1.04 min. To oznaczało, że Holenderka po raz drugi w karierze była najlepsza w całym Tour de France. Poprzednio triumfowała przed trzema laty. Niewiadoma-Phinney zakończyła na drugiej pozycji, co przytrafiło się jej po raz pierwszy w tym wyścigu. Do Holenderki straciła ostatecznie 1.18 min. Podium uzupełniła Włoszka Elisa Longo Borghini.
Polka doceniła triumf Vollering.
- Mieć taką przeciwniczkę, to coś niepowtarzalnego - oceniła Niewiadoma-Phinney, cytowana przez PAP. - Ona mnie motywuje, by być silniejszą. To piękne uczucie, kiedy cała drużyna wierzy w ciebie i poświęca się pod ten jeden cel. Jestem zadowolona i dumna - podsumowała.
Chcemy PIA(Ć) z zachwytu po jej biegu na EURO. Skrzyszowska sięgnie po medal?