ME siatkarzy. Wilfredo Leon i spółka rozbili Portugalię na starcie
W trwających od 9 września ME siatkarzy reprezentacja Polski jest jednym z głównych faworytów do zdobycia złotego medalu. W końcu nie tylko bronimy tytułu mistrzowskiego z 2023 roku, lecz także dopiero co w kapitalnym stylu wygraliśmy Ligę Narodów. Pierwsze spotkanie dla "Biało-czerwonych" - zresztą zgodnie z przewidywaniami - okazało się spacerkiem. Polscy siatkarze wręcz zdemolowali Portugalię 3:0 (25:12, 25:18, 25:20). Kolejne spotkanie zagramy z Izraelem (tu znajdziesz terminarz ME siatkarzy). W trakcie turnieju tradycyjnie już jednym z liderów naszej kadry jest Wilfredo Leon. Przyjmujący w rozmowie z Interią jednoznacznie zaznaczył, że celem na Euro jest zdobycie złota. W wywiadzie jednak niepodziewanie poruszony został także wątek mniej związany ze sportem. Chodzi o sytuację sprzed trzech lat, gdy Wilfredo Leon dał fance swój numer telefonu. Wyszło na jaw, że po tej sytuacji siatkarz podjął bezwzględną decyzję.
Kompromitacja na ME siatkarzy podczas meczu Polaków. To brzmi jak kiepski żart
Galeria: Wilfredo Leon z żoną Małgorzatą
Wilfredo Leon podjął bezwzględną decyzję. "Raz w życiu można zrobić coś innego, ale nie więcej"
Wilfredo Leon, który niedawno w towarzystwie kolegów z reprezentacji Polski świętował swoje 33. urodziny, znany jest z luzu i dystansu do świata. Dał temu wyraz podczas poprzedniego Euro, gdy dał fance swój numer telefonu. Okazją do tego niecodziennego gestu były urodziny kobiety. Niestety, ci którzy liczą na to, że Wilfredo Leon powtórzy tamto "szaleństwo", będą srodze zawiedzeni. Przyjmujący naszej kadry podjął bowiem bezwzględną decyzję.
Od razu chcę powiedzieć, by kibice już nie zwracali się z taką prośbą, bo więcej telefonu nie będę rozdawał. Raz w życiu można zrobić coś innego, ale nie więcej
- zaznaczył stanowczo Leon.
Aleksander Śliwka o pokorze i walce o złoto na EURO. "Wspólnymi siłami dotrzemy..."