Bartosz Zmarzlik po wywalczeniu srebrnego medalu. Piękny gest Polaka
Tym razem się nie udało! Bartosz Zmarzlik przegrał mistrzostwo świata w ostatnim wyścigu, ostatniej rundy SGP 2026. Legendę z Polski zdetronizował kapitan PRES Toruń - Robert Lambert. Brytyjczyk pojechał kapitalny sezon i zasłużenie zgarnął złoto, co przyznał również reprezentant naszego kraju.
- Staranie, wszystko jest, ale nie da się wygrywać wszystkiego. Jestem przeszczęśliwy z tego, co udało się osiągnąć. Srebrny medal jest wielkim sukcesem. Gratulacje dla chłopaków - Roberta i Brady'ego - powiedział "Super Expressowi" Zmarzlik. Legendarny żużlowiec wskazał, że w sobotni wieczór Phil Morris i jego ekipa starali się "uruchomić" zewnętrzną część toru, ale ta "chciała, ale nie mogła".
Polak ocenił, że wraz z wymienioną dwójką stworzył kapitalne show dla kibiców. Trzech kapitalnych żużlowców walczyło do ostatniego wyścigu, ostatniej rundy. To był historyczny wieczór dla "czarnego sportu". - Chodzi o to, aby rywalizować ze sobą na torze, a po wszystkim jest między nami dobra atmosfera. O to chodzi w życiu, bo otacza nas dużo brzydkich rzeczy - podkreślił Zmarzlik.
Sześciokrotny mistrz świata podkreślił, że w przyszłym sezonie będzie bardzo głodny złota. Rok 2027 przyniesie finisz Grand Prix w Australii i to prawdopodobnie tam wychowanek Stali Gorzów powalczy o siódme trofeum i ustanowienie samodzielnego rekordu wszech czasów.
Mistrz przekaże medal na licytację i pomoże chorej dziewczynce!
Po zawodach Zmarzlik ogłosił coś bardzo ważnego. Jego srebrny medal ma pomóc Laurze Grzelak, która walczy z Zespołem Retta. - Celem jest uzbieranie 7 milionów złotych. Postanowiłem, że oddam swój krążek. Chciałem oddać złoty, ale myślę, że ten również jest cenny i chociaż jakąś cegiełkę odłożę - powiedział nam Zmarzlik.
Laurę Grzelak można wspomóc w tym miejscu! Do 26 września, do godziny 23:30 organizatorzy uzbierali 530 tysięcy złotych. Za małą Warszawiankę trzymamy mocno kciuki.
Galeria ze zdjęciami: