Żużel: Bartosz Zmarzlik znów jest liderem Grand Prix! Mistrzostwo świata bliżej Polaka
Od niedawna w sporcie żużlowym funkcjonują punktowane kwalifikacje przed wybranymi rundami Grand Prix. Sprint zaplanowano m.in. przed finałowym turniejem w Toruniu. Najbardziej zainteresowani byli trzej zawodnicy, walczący o mistrzostwo świata. Przed sprintem prowadził Robert Lambert, który o punkt wyprzedzał Bartosza Zmarzlika i o trzy Brady'ego Kurtza.
Australijczyk i Brytyjczyk nie zaliczą kwalifikacji do udanych. Obaj przegrali w Q1 - Kurtza ograł Max Fricke, a Lamberta Daniel Bewley. Lepiej wypadł Zmarzlik, który najpierw okazał się lepszy od Michaela Jepsena Jensena, a później od wspominanego Fricke'a. Reprezentant Polski dostał się do sprintu, w którym spotkał się z Bewleyem, Dominikiem Kuberą i debiutującym w SGP Maksymilianem Pawełczakiem.
W sprincie znakomicie wystartował Kubera i pognał po zwycięstwo. Za jego plecami Zmarzlik poradził sobie z Brytyjczykiem i zainkasował 3 punkty do klasyfikacji generalnej. Co to oznacza? Przed finałowym turniejem to Polak otwiera klasyfikację generalną (144 pkt). Dwa punkt traci do niego Lambert (142), a 5 Kurtz (139).
Wszystko rozstrzygnie się w sobotni wieczór. Na Motoarenie zasiądzie komplet widzów. Polacy z pewnością będą głośno wspierać sześciokrotnego mistrza świata, ale na wsparcie lokalnych fanów z grodu Kopernika może liczyć również Lambert. Kapitan PRES Toruń startuje w anielskim kevlarze od 2021 roku i jest jednym z ulubieńców trybun.
Na liście startowej Grand Prix w Toruniu jest 7 Polaków:
- Bartosz Zmarzlik
- Patryk Dudek
- Dominik Kubera
- Kacper Woryna
- Maksymilian Pawełczak (dzika karta)
- Antoni Kawczyński (rezerwowy)
- Mikołaj Duchiński (rezerwowy)
Relację i zdjęcia z Torunia będziemy prezentować w "Super Expressie"!