Anthony Joshua wrócił do ringu po długiej przerwie spowodowanej tragicznym wypadkiem samochodowym w Nigerii (grudzień 2025), w którym zginęli jego bliscy przyjaciele z ekipy – Sina Ghami i Latif Ayodele. Pojedynek miał być rozgrzewką przed wielkim starciem z Tysonem Furym.
Już na samym początku Kristian Prenga (rekord 20-0 przed walką) zaskoczył faworyta. W 20. sekundzie pojedynku potężny prawy podbródkowy Albańczyka posłał Anthony'ego Joshuę na deski. AJ wstał szybko, ale był wyraźnie zamroczony. Starał się klinczować, poruszał się w ringu niezdarnie. W połowie rundy Prenga znów go trafił, a na 30 sekund przed końcem pierwszej rundy Joshua znów się zachwiał i podparł o ring. Po raz drugi był liczony i walka wydawała się zmierzać ku sensacyjnej porażce brytyjskiego faworyta.
Walka Fury - Wach przerwana po 7. rundzie! ZOBACZ ZDJĘCIA
Anthony Joshua przetrwał 1. rundę i w przerwie wyraźnie się odbudował. W 2. rundzie Brytyjczyk przejął inicjatywę, a Kristian Prenga nagle stał się pasywny i zaczął się cofać. Joshua ruszył z determinacją – najpierw mocny posty a potem dwa ciężkie prawe wstrząsnęły Albańczykiem. Kulminacją był miażdżący prawy cios, który całkowicie wyłączył Prendze prąd. Albańczyk runął na deski i zaplątał się w liny. Sędzia rozpoczął liczenie, ale widząc, w jakim stanie jest powalony pięściarz, po chwili przerwał walkę.
Anthony Joshua uniknął klęski, ale walka pokazała, że jego odporność na ciosy jest na niskim poziomie. Brytyjczyk zwycięstwo zadedykował zmarłym w wypadku przyjaciołom, mówiąc, że ich duch go niósł. Ta wygrana utorowała drogę do walki z Tysonem Furym, który dzień wcześniej pokonał Mariusza Wacha (TKO po 7. rundzie).
PONIŻEJ WIDEO Z NOKAUTEM Z WALKI JOSHUA - PRENGA