Tak Marian Kasprzyk mówił o samotności. To dawało mu siły! "Nie ma dnia, żebym się nie pomodlił"

2026-02-03 10:04

Nie narzekał, nie czuł się zagubiony, choć żył z dala od blasku fleszy. Marian Kasprzyk, legenda polskiego boksu, miał niezwykłą receptę na spokój ducha. – Dobrze czuję się sam ze sobą – mówił wybitny pięściarz. Jego towarzyszem w codzienności był różaniec, który odmawiał każdego dnia, czerpiąc z niego siłę i nadzieję. Marian Kasprzyk zmarł w wieku 86 lat.

Marian Kasprzyk nie żyje

i

Autor: Gajek Piotr / Super Express
  • Marian Kasprzyk, mistrz olimpijski z Tokio, zmarł w wieku 86 lat
  • W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” w 2025 roku opowiedział o samotności i tym, co dawało mu siły

Tak Marian Kasprzyk mówił o samotności

Marian Kasprzyk zapisał się w historii jako nieustępliwy wojownik, który w 1964 roku w Tokio wywalczył dla Polski złoty medal, walcząc ze złamanym kciukiem. Jednak poza ringiem, w jesieni swojego życia, toczył zupełnie inną walkę – o spokój ducha i pogodę w codzienności. Jak sam przyznawał, jego największym oparciem była głęboka wiara.

W rozmowie z "Przeglądem Sportowym", przytaczanej po jego śmierci, wyłania się obraz człowieka pogodzonego z losem i samym sobą. Kasprzyk, mimo że na co dzień przebywał sam, nigdy nie czuł się samotny w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Legendarny pięściarz wypracował sobie rutynę, w której centralne miejsce zajmowała modlitwa. To ona wypełniała jego dni i dawała poczucie bezpieczeństwa. – Nie ma takiego dnia, żebym się nie pomodlił. Jeden różaniec odmówię albo kilka – opowiadał Kasprzyk.

Dla mistrza olimpijskiego obecność Boga była czymś namacalnym, co sprawiało, że puste mieszkanie nigdy nie wydawało się do końca puste. – Jak człowiekowi Pan Bóg towarzyszy, to już jest dobrze – podkreślał z prostotą.

Marian Kasprzyk zmarł w wieku 86 lat

Słowa Mariana Kasprzyka to świadectwo niezwykłej dojrzałości i stoicyzmu, cechującego ludzi "starej daty". Zamiast użalać się nad upływającym czasem czy samotnością, potrafił docenić to, co ma.

– Nie przeszkadza mi [samotność]. Dobrze czuję się sam ze sobą. (...) Nie ma co gadać i narzekać – mówił w wywiadzie.

Marian Kasprzyk zmarł w poniedziałek wieczorem w Bielsku-Białej w wieku 86 lat. Odszedł tak, jak żył w ostatnich latach – w swoim domu.

Ultrałatwy QUIZ nie tylko dla fanów boksu. Andrzej Gołota czy Tomasz Adamek? Jedno pytanie, dwie odpowiedzi
Pytanie 1 z 20
Za ciosy poniżej pasa w walce z Riddickiem Bowe'em zdyskwalifikowany został: