Awantura pod budynkiem Trybunały Konstytucyjnego wstrząsnęła Polską. Wydarzenia w uwagą śledzi w USA znany z prawicowych sympatii Tomasz Adamek. Były mistrz świata w boksie nie kryje oburzenia. Na kanale "Za Ciosem" ostro skomentował całą sytuację i zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o zdecydowane działania.
- Tragiczne widoki. Oglądam Republikę, transmitują na żywo. Jest tylu ludzi, Karol Nawrocki powinien wypuścić wojsko. Policja przyjechała, nie wiem, czy to Donald Tusk ją nasłał, to rozbój w biały dzień. To XXI w., takie rzeczy nie powinny się dziać w demokratycznej Polsce. Prezydent pewnie postawi twardą kartę, jeżeli tak dalej będzie, pewnie wojsko ruszy do akcji - stwierdził wzburzony Tomasz Adamek.
Bokser dodał, że gdyby przebywał w Polsce, sam stanąłby wśród protestujących:
- To jest nie do pomyślenia, że takie rzeczy się dzieją w naszej ojczyźnie. Tam są też starsze osoby. Jest tylu kibiców… Gdybym był dziś w Polsce, to byłbym tam pierwszy, bez dwóch zdań - zapewnił.
Na pytanie o ewentualną prośbę o pomoc wojsk amerykańskich odparł:
- Donald Trump to wojownik. U niego się dwa razy nie powtarza. Jeden telefon i przyjadą pomóc.
W piątek 30 października 2026 r. na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie Trybunałem przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Opozycja nazwała to bezprawnym przejęciem i „zamachem stanu”. Przed budynkiem przy al. Szucha zebrali się protestujący związani z prawicą, Konfederacją i Ruchem Obrony Granic. Na miejscu pojawiła się policja. Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu, wrócił do Warszawy i osobiście pojawił się pod TK. Doszło do napięć i przepychanek.