Szok w świecie sportu. Nie żyje legendarny medalista olimpijski, zginął w lawinie

2026-01-13 14:29

Świat sportów zimowych pogrążył się w żałobie. Ueli Kestenholz, legendarny szwajcarski snowboardzista i brązowy medalista olimpijski z Nagano, zginął tragicznie w lawinie. Miał 50 lat. Do wypadku doszło w dolinie Loetschental. Sportowiec, uważany za jednego z pionierów tej dyscypliny, był znany ze swojej pasji do sportów ekstremalnych i przekraczania granic.

  • Świat sportów zimowych opłakuje stratę Ueli Kestenholza, legendarnego snowboardzisty i medalisty olimpijskiego.
  • Pionier snowboardu zginął tragicznie w lawinie w szwajcarskich Alpach, w dolinie Loetschental.
  • Poznaj szczegóły tragicznego wypadku, który wstrząsnął społecznością sportów ekstremalnych.

Tragiczny finał wyprawy w dolinie Loetschental

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę w dolinie Loetschental, w szwajcarskim kantonie Valais. Jak informuje krajowa federacja narciarska (SWF), Ueli Kestenholz wraz z drugim narciarzem znajdował się w rejonie, gdzie na wysokości około 2400 metrów zeszła potężna lawina.

Przeczytaj także: Karol Nawrocki z żoną ugoszczony przez Adama Małysza! Dostał wyjątkowy prezent [ZDJĘCIA]

Zgodnie z komunikatem policji, towarzyszowi Kestenholza udało się uciec i dotrzeć w bezpieczne miejsce. Niestety, legendarny snowboardzista został porwany przez zwały śniegu. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników, którym udało się zlokalizować i wydobyć sportowca. Kestenholz został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sionie, jednak jego życia nie udało się uratować. Gazeta „Berner Zeitung” jako pierwsza potwierdziła, że ofiarą był właśnie on.

Ueli Kestenholz – pionier i legenda snowboardu

Ueli Kestenholz był postacią ikoniczną dla świata snowboardu. Swoją przygodę z deską rozpoczął na początku lat 90., szybko stając się jednym z czołowych zawodników na świecie. Jego kariera obfitowała w sukcesy.

Zobacz też: Adam Małysz przez zdrowie miał bezsenną noc. W Zakopanem tłumaczy: byłem wypompowany

Największym osiągnięciem było zdobycie brązowego medalu olimpijskiego w slalomie gigancie podczas igrzysk w Nagano w 1998 roku, kiedy to snowboard debiutował jako dyscyplina olimpijska. Osiem lat później, w 2006 roku w Turynie, ponownie reprezentował Szwajcarię, tym razem w debiutującej konkurencji snowcrossu. Na swoim koncie miał również dwa medale mistrzostw świata – srebrny i brązowy – oraz liczne podia w zawodach Pucharu Świata.

"Życie jest za krótkie, by uprawiać tylko jeden sport"

Po zakończeniu profesjonalnej kariery Kestenholz nie zrezygnował z adrenaliny. Jego pasja do sportów ekstremalnych była ogromna. Z sukcesami próbował swoich sił jako paralotniarz, a także jeździł na splitboardzie, który pozwala na uprawianie turystyki zimowej w trudno dostępnym terenie. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, organizując kursy i obozy dla młodzieży. Jego motto doskonale oddawało jego podejście do życia.

- Życie jest za krótkie, by uprawiać tylko jeden sport - tłumaczył swoją pasję do różnorodnych aktywności.

Jego śmierć to ogromna strata dla całej społeczności sportów ekstremalnych, która zapamięta go jako wizjonera, mentora i prawdziwą inspirację.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
Tak Adam Małysz walczy z hejtem, który się na niego wylewa. Nie dotyka go
Super Sport SE Google News