Jessica Diggins jako liderka Pucharu Świata uchodziła przed igrzyskami w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo za jedną z głównych faworytek olimpijskiej rywalizacji w biegach narciarskich. Niestety już w pierwszym medalowym starcie - biegu łączonym na 20 kilometrów - zaliczyła upadek, który niesie za sobą poważne konsekwencje. Amerykanka kontynuuje starty na IO z mocno stłuczonymi żebrami, co utrudnia jej oddychanie - kluczowe przecież w wytrzymałościowej konkurencji... Mimo to, 34-latka kończąca karierę po tym sezonie nie zrezygnowała z walki o upragniony medal na 10 kilometrów techniką dowolną. I po heroicznym biegu wywalczyła brąz!
Kibice w rozpaczy! Polska miss igrzysk ogłosiła decyzję w sprawie kariery, to definitywne
Pobiegła po medal z "pękniętym płucem" i padła na mecie
Diggins mocno rozpoczęła czwartkowy bieg - na punkcie pomiaru 4,9 km po starcie miała drugi czas. Problemy zaczęły się jednak w drugiej części trasy. Gdy kamery pokazały ją po przebiegnięciu 8,6 km, wyglądała na wykończoną. Miała wtedy niespełna 2 sekundy przewagi nad goniącą ją po brąz Norweżką, Astrid Slind. Na ostatnim odcinku Amerykanka dała jednak z siebie wszystko i obroniła przewagę, zdobywając czwarty olimpijski medal - po złocie w sprincie drużynowym (Pjongczang 2018), srebrze na 30 km (Pekin 2022) i brązie w sprincie "łyżwą" (Pekin 2022).
Co prawda nie udało jej się wywalczyć upragnionego indywidualnego złotego medalu, ale ten brąz musi smakować jak złoto. Na linii mety Diggins momentalnie padła na śnieg i przez długi czas nie mogła złapać oddechu, wijąc się z bólu na ziemi. Z trudem patrzyło się na te obrazki w transmisji.
Wielki skandal w kadrze skoczków. Trener wyrzucony z igrzysk za alkohol!
- Czuję się jakbym miała pęknięte płuco i umierała, choć wiem, że nie - tłumaczyła ekipie już po złapaniu oddechu, gdy obolała zeszła z mety.
Heroiczna postawa Amerykanki z pewnością przejdzie do historii. Bieg na 10 km kobiet był popisem Szwedki Fridy Karlsson, która wyprzedziła drugą Ebbę Andersson o ponad 46 sekund! Trzecia Diggins wygrała brąz o 3,3 s przed czwartą Astrid Slind. Najlepsza z Polek - Eliza Rucka-Michałek - zajęła 27. miejsce.