Wojciech Fortuna zachwycony występem Tomasiaka. Miał przed oczami siebie
Wyczyn 19-letniego Kacpra Tomasiaka, który w poniedziałek zdobył srebro igrzysk olimpijskich, poruszył całą Polskę, ale szczególne emocje wywołał u Wojciecha Fortuny. Pierwszy w historii polski złoty medalista zimowych igrzysk dostrzega w młodym zawodniku z Bielska-Białej swojego następcę i przewiduje, że to nie koniec pięknej historii we Włoszech.
Dla Wojciecha Fortuny konkurs w Predazzo był podróżą w czasie. W 1972 roku w Sapporo on sam, będąc w tym samym wieku co Tomasiak, sprawił jedną z największych sensacji w historii dyscypliny.
– Jak patrzyłem na Kacpra radość, to przed oczami miałem obrazki z Sapporo, gdy też jako 19-latek zadziwiłem cały świat – wyznał wzruszony Fortuna w rozmowie z WP SportoweFakty. Legenda doceniła klasę sportową debiutanta: – Szczerze mu gratuluję tego sukcesu. Skakał znakomicie, zwłaszcza drugi jego skok był popisowy.
Wojciech Fortuna: To nie koniec sukcesów Tomasiaka!
Zdaniem mistrza sprzed lat, zdobycie srebrnego krążka zdejmie z Tomasiaka presję debiutanta, a w jej miejsce pojawi się sportowy luz i jeszcze większa pewność siebie. To może być klucz do sukcesu na większym obiekcie.
– Moim zdaniem to nie koniec świetnych startów Kacpra na tych igrzyskach. Taki medal uskrzydla. Już jest bardzo odporny psychicznie, a teraz zyska jeszcze pewność siebie. Na większych skoczniach też potrafi latać daleko – ocenia Fortuna.
Co ciekawe, Fortuna zauważa zmianę układu sił. Domen Prevc, lider Pucharu Świata, na normalnej skoczni zajął dopiero 6. miejsce, co zdaniem polskiego mistrza może zachwiać jego pozycją przed walką na dużej skoczni. – Domen Prevc nie jest już dla mnie takim pewnym faworytem do złota na dużej skoczni – analizuje ekspert.
