- Kamil Stoch podjął decyzję, jak zostanie pożegnany podczas skoków w Zakopanem
- Polski skoczek zostanie pożegnany przez dziesiątki tysięcy kibiców pod Wielką Krokwią
- Ujawniono, do jakiego utworu odda ostatni skok w Zakopanem
PŚ Zakopane: Tak pożegnają Kamila Stocha. Wyjątkowy finał
Najbliższy weekend w Zakopanem przejdzie do historii polskich skoków narciarskich. Puchar Świata na Wielkiej Krokwi będzie nie tylko walką o punkty, ale przede wszystkim wielkim hołdem dla Kamila Stocha. Odchodzący na sportową emeryturę mistrz sam zdecydował, przy jakich dźwiękach odda swoje ostatnie skoki przed własną publicznością. Wybór repertuaru chwyta za serce.
Dla kibiców zgromadzonych pod Tatrami będzie to słodko-gorzki weekend. Z jednej strony czeka ich sportowe święto, z drugiej – pożegnanie legendy. Michał „Mikee” Sieczko, odpowiedzialny za oprawę artystyczną wydarzenia, nie ma wątpliwości co do rangi imprezy.
– To będzie wyjątkowy rozdział „Biało-Czerwonej Krainy Czarów”. Ostatni, którego jednym z naszych reprezentantów jest Kamil Stoch. Wielki człowiek, wielki sportowiec, któremu jesteśmy wdzięczni za to, co zrobił dla Polski. To będzie rozdział dla Kamila – zapewnia Sieczko.
Łzy w oczach. Taką piosenkę na ostatni start w Zakopanem wybrał Stoch
Najbardziej wzruszającym momentem będzie chwila, gdy Kamil Stoch zasiądzie na belce startowej. W przeciwieństwie do wielu rywali wybierających dynamiczne, klubowe hity, Polak postawił na klasykę z głębokim przesłaniem.
W sobotę, podczas konkursu duetów, Stochowi towarzyszyć miał utwór zespołu Queen – „Show must go on”. Polak nie znalazł się jednak w składzie. Prawdziwe emocje czekają nas w niedzielę. Na konkurs indywidualny mistrz wybrał utwór Marka Grechuty „Dni, których nie znamy” (znany z frazy „Tyle było dni”). Słowa o dniach, których jeszcze nie znamy, w kontekście końca kariery brzmią jak piękna zapowiedź nowego etapu w życiu Kamila.