Turniej Czterech Skoczni: Paweł Wąsek zdyskwalifikowany!
Hiobowe wieści dotarły do polskich kibiców z Innsbrucku. Podczas sobotnich kwalifikacji do trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni doszło do niecodziennej sytuacji. Paweł Wąsek został zdyskwalifikowany, co oznacza, że nie zobaczymy go w niedzielnych zawodach na Bergisel.
Powód decyzji sędziów jest w skokach narciarskich rzadkością. Jak przekazał na antenie Eurosportu Sebastian Szczęsny, kontrola sprzętu wykazała obecność zakazanego fluoru na nartach polskiego reprezentanta. Przepisy dotyczące wycofania fluorowych smarów obowiązują w sportach zimowych od kilku sezonów, jednak w skokach do tej pory nie byliśmy świadkami takich wpadek.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że sztaby szkoleniowe od dawna wdrażały procedury mające na celu całkowite wyeliminowanie tej substancji. – Zapas fluoru to nie jest nowy przepis... – komentował na gorąco w studiu „Eurosportu” Jakub Kot.
- Tutaj to dużo nie pomaga. Na pewno o tym wiedzą, narty były wymienione, kabiny były zdezynfekowane. Nie wiem, co mogło się wydarzyć – dodał.
Stefan Hula w szoku po dyskwalifikacji Wąska: „No, jaja jakieś”
Stefan Hula na łamach „Przeglądu Sportowego” skomentował niespodziewane zamieszanie wokół występu Pawła Wąska w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu w Innsbrucku na skoczni Bergisel.
- Wycofali fluor, bo miał zły wpływ na środowisko. Nie wiem, czy to coś dawało. Może na długich dystansach w biegach, ale w skokach? Nie wiem... To przecież szok, chyba pierwszy raz w historii kogoś zdyskwalifikowali za fluor. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć, no jaja jakieś – mówił zszokowany.