Aryna Sabalenka ma za sobą ciężkie miesiące na korcie. Od marcowych triumfów w Indian Wells i Miami Open nie zdołała zagrać w żadnym finale. Z turniejów w Toronto i Cincinnati znów odpadła szybko i po US Open, w którym broni tytułu i aż 2000 pkt, może stracić prowadzenie w rankingu.
Widać, że kiepskie wyniki i coraz większa presja ciążą Białorusince. Już w czasie konferencji prasowej po meczu z Camilą Osorio w 1. rundzie US Open Aryna Sbalenka zareagowała bardzo nerwowo na pytanie dziennikarza. Po spotkaniu z Poliną Iatcenko (6:1, 6:1) w 2. rundzie w trakcie spotkania z przedstawicielami mediów zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo.
Spięcie na konferencji prasowej Aryny Sabalenki! Po tym pytaniu była zła jak osa!
Reporter zapytał Arynę Sabalenkę, jak udaje jej się zachować energię przed US Open wobec natłoku różnych związanych z turniejem imprez i eventów oraz ciążącą na niej presją faworytki.
- Jaki masz nastrój teraz, gdy turniej się zaczął? Oczywiście w zeszłym tygodniu było dużo imprez, zabawy i tego typu rzeczy... - zapytał Matthew Futterman, odnosząc się do opublikowanych przez Białorusinkę zdjęć na Instagramie z imprez w Nowym Jorku.
Aryna Sabalenka zareagowała na to pytanie bardzo nerwowo.
- Wy jesteście jak żart! Imprezy, zabawa… Dlaczego w ogóle to mówicie? Dlaczego w ogóle o tym myślicie? Co to za pytanie? Tylko dlatego, że wrzuciłam jakieś zdjęcia z aktywności ze sponsorami, to myślicie, że imprezowałam?
- Nie sugeruję, że imprezowałaś. Mówię, że było dużo wydarzeń i tego typu rzeczy. Nie mówię, że chodzisz na imprezy - bronił się dziennikarz.
- Dosłownie to powiedziałeś - upierała się Sabalenka.
- Przepraszam? Dla wszystkich, którzy nie rozumieją – nie sugeruję, że Aryna dobrze się bawi na tych imprezach. Mówię, że ma dużo występów i jest dużo do zrobienia - wyjaśnił reporter.
- Hmmm, OK - skomentowała sarkastycznie Sabalenka. - Następne pytanie. Pomyślcie, zanim coś powiecie - dodała wyraźnie rozdrażniona.