US Open: Koszmarna noc Polaków! Hurkacz, Fręch, Linette i Majchrzak poza burtą

2026-09-03 7:46

To miał być polski dzień na US Open, ale z powodu deszczu mecze Magdy Linette, Magdaleny Fręch i Kamila Majchrzaka odbyły się już w godzinach nocnych naszego czasu. Wcześniej porażkę po zaciętym boju z 9. tenisistą świata poniósł Hubert Hurkacz, a podobne losy w nocy podzieliła niestety reszta Polaków. W turnieju głównym z reprezentantów Polski została już tylko Iga Świątek.

US Open: Magdalena Fręch
Autor: Frank Franklin Ii/ Associated Press US Open: Magdalena Fręch
  • Hubert Hurkacz, Magda Linette, Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak odpadli z turnieju US Open.
  • Iga Świątek została jedyną reprezentantką Polski w turnieju głównym.
  • Zobacz, jak w środku nocy walczyli Polacy w US Open.

US Open: Koszmarna noc Polaków w Nowym Jorku

Z powodu deszczu początek US Open został storpedowany, a mecze pierwszej rundy się przeciągnęły, o czym przekonały się Magda Linette i Magdalena Fręch. Polki dopiero czwartego dnia turnieju dograły swoje pierwsze mecze i to w godzinach nocnych. Jako pierwszy z reprezentantów Polski na kort w środę (2 września) wyszedł Hubert Hurkacz, który przegrał z rozstawionym z "8" Benem Sheltonem 3:6, 7:5, 6:7 (3-7), 5:7 po ponad 3-godzinnym zaciętym boju.

Przegrana bitwa Huberta Hurkacza. Polak odpadł z US Open po świetnym meczu

QUIZ: Rozpoznasz tych tenisistów? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 30
Tenisista na tym zdjęciu to...
Carlos Alcaraz

Klęski Magdy Linette i Magdaleny Fręch w 1. rundzie

Chwilę przed północą Magda Linette odpadła z wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego w Nowym Jorku. Polska tenisistka przegrała z Brytyjką Francescą Jones (4:6, 6:1, 3:6), która jest 104. w rankingu WTA i do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje. Ich spotkanie zaczęło się już we wtorek, ale z powodu opadów deszczu zostało przerwane po pierwszym secie, przegranym przez Linette 4:6. Gdy w środę wyszły na rozgrzewkę, znów zaczęło padać. W końcu jednak dokończyły mecz. Tegoroczny US Open jest 10. z ostatnich 12 wielkoszlemowych imprez, którą Linette zakończyła już po pierwszym meczu.

Nieco później porażkę w 1. rundzie turnieju zaliczyła Magdalena Fręch. Polka przegrała z rozstawioną z numerem 14. Amerykanką Ivą Jovic 5:7, 3:6. Niespełna 19-letnia Jovic uchodzi za wielki talent i coraz częściej potwierdza posiadany potencjał. W obecnym sezonie grała już w ćwierćfinale Australian Open i w 1/8 finału Wimbledonu. Im dłużej trwał ten mecz, tym bardziej było widać jej przewagę. Spotkanie zaczęło się we wtorek, jednak zostało przerwane z powodu deszczu w pierwszym secie przy stanie 4:4. Polka zaczęła wówczas od prowadzenia 3:0, Jovic szybko jednak stratę odrobiła, a po wznowieniu gry nie miała problemów z przejęciem inicjatywy.

Nie do wiary, jak na US Open potraktowali Igę Świątek! To przykre, po prostu brak słów!

Kamil Majchrzak przegrał bój w 2. rundzie US Open

Ostatnią nadzieją na poprawę humorów polskich kibiców był Kamil Majchrzak, ale polski tenisista przegrał z rozstawionym z numerem 22. Valentinem Vacherotem z Monako 4:6, 6:4, 6:7 (3-7), 2:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju. Choć Vacherot ma już 27 lat, to przełom w jego karierze nastąpił dopiero jesienią ubiegłego roku, gdy wygrał w Szanghaju turniej rangi ATP 1000. W rankingu zajmował wówczas 204. miejsce i do turnieju głównego przebił się przez kwalifikacje. Dopiero w obecnym sezonie wygrał swoje pierwsze mecze w Wielkim Szlemie. Pokonanie Majchrzaka pozwoliło mu wyrównać osiągnięcie z Australian Open, gdzie dotarł do trzeciej rundy.

Polak toczył z nim wyrównaną walkę, a najbardziej może żałować przebiegu trzeciego seta. W ósmym gemie, prowadząc 4:3, Majchrzak nie wykorzystał trzech break pointów. Ostatecznie o losach partii zdecydował tie-break. 30-letni Piotrkowianin zaczął go od prowadzenia 3-1, jednak Vacherot zdobył od tego momentu sześć punktów z rzędu i zbliżył się do zwycięstwa, które zapewnił sobie w czwartym secie.

Już wcześniej z turniejem pożegnała się Maja Chwalińska, tym samym z reprezentantów Polski w singlowej rywalizacji pozostała już tylko Iga Świątek, która w czwartek w 2. rundzie zmierzy się z Argentynką Nadią Podoroską.